Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Verstappen ma zadanie dla zespołu

Max Verstappen zalecił zespołowi Red Bull Racing dokładną analizę decyzji dotyczącej pit stopu w trakcie Grand Prix Azerbejdżanu.

Red Bull mechanics in the pit lane with the car of Max Verstappen, Red Bull Racing RB19

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images

Ruszający z drugiego pola Verstappen szybko uporał się z Charlesem Leclerkiem i prowadził stawkę na ulicach Baku. Jednak gdy błąd podczas dziesiątego okrążenia popełnił Nyck de Vries z AlphaTauri, Red Bull Racing niemal natychmiast wezwał Verstappena do alei serwisowej.

Chwilę później okazało się, że AT04 de Vriesa jest uszkodzony na tyle mocno, że nie opuści toru o własnych siłach. Sędziowie wypuścili samochód bezpieczeństwa i większość stawki mogła zmienić opony tracąc dzięki neutralizacji dużo mniej czasu.

Czytaj również:

Prowadzący Verstappen spadł na trzecią pozycję za Sergio Pereza i Leclerca. Z wyprzedzeniem tego drugiego nie miał problemu, ale zespołowy kolega z RBR okazał się w niedzielę zbyt mocny. Mistrz świata uważa, że jego ekipa powinna przeanalizować decyzję dotyczącą „feralnego” zjazdu do alei.

- Widziałem stojący samochód, ale myślałem, że po prostu zablokował koła - opowiadał Verstappen. - Teraz mówimy z perspektywy czasu. Wtedy trudno mi było cokolwiek dojrzeć, ale myślę, że powinniśmy to przeanalizować.

- Wyraźnie było widać, że jedno koło jest uszkodzone i nie wyglądało na to, by miał samodzielnie wrócić do alei, nawet jeśliby zdołał wycofać. Trzeba się więc temu przyjrzeć, ponieważ jasne jest, że decyzja o pit stopie popsuła mi wyścig.

- Na monitorach coś widać, ale niełatwo dojrzeć czy koło jest poprawnie przymocowane do samochodu. Zespół ma jednak trochę większy wgląd. Przyjrzymy się czy mogliśmy zrobić coś lepiej. Nie wiem też, kiedy dokładnie zapadła decyzja o zjeździe, więc trudno w tej chwili wyrokować.

Verstappen przyznał, że tuż po wznowieniu przycisnął, by dogonić Pereza i mieć go w zasięgu DRS, ale próby zbyt mocno zużyły jego opony.

- Po zakończeniu neutralizacji próbowałem wywrzeć presję na Checo i dostać się w zasięg DRS. Wydaje mi się, że raz byłem całkiem blisko. Jednak prawdopodobnie zbyt mocno zużyłem opony, biorąc pod uwagę długość stintu. Postanowiłem więc odpuścić i jechać swoje, by nie zabić kompletnie opon.

- Trudno było też o odpowiedni balans, zwłaszcza między wejściem i środkiem zakrętu. Najpierw miałem nadsterowność, a potem podsterowność. Przez cały wyścig próbowałem wielu rzeczy, by poprawić wyczucie i balans samochodu. Pod koniec wyścigu znalazłem dobry kompromis i dziesięć ostatnich okrążeń było całkiem mocne. Czułem się dużo lepiej w samochodzie.

Verstappen pozostaje liderem tabeli kierowców. Obrońca trofeum ma 93 punkty i o 6 oczek wyprzedza Pereza.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Były obawy o Piastriego
Następny artykuł Sposób na nudę w F1

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska