Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Verstappen może być bezczelny

Toto Wolff, szef zespołu Mercedesa, przyznał, że biorąc pod uwagę rozmiary obecnej dominacji Maxa Verstappena, mistrz świata może być nieco „bezczelny”.

Max Verstappen, Red Bull Racing, 1st position, celebrates on arrival in Parc Ferme

Verstappen triumfował w Grand Prix Belgii i udał się na wakacyjną przerwę zaliczając ósme zwycięstwo z rzędu, dziesiąte w sezonie. Wszystko to pomimo startu z szóstej pozycji. Jeszcze przed połową dystansu Holender dogonił zespołowego partnera - Sergio Pereza.

W dalszej fazie rywalizacji Verstappen stopniowo budował przewagę i w pewnym momencie zasugerował kolejne zwiększenie tempa, by wypracowany dystans pozwolił na bezpieczny pit stop i w konsekwencji walkę o dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie. Pytając zespół o zgodę, zapytał ich czy nie chcieliby sobie potrenować zmiany kół.

Czytaj również:

Takie wypowiedzi zostały przez niektórych odebrane jako lekceważenie przeciwników. Jednak Wolff stwierdził, że Verstappen ma prawo być pewny siebie.

- Ma wszelkie powody ku temu, aby być trochę bezczelnym - powiedział Wolff. - Po prostu jeździ w kółko i zasłużył na taką przewagę. Nic więcej. Mimo że to irytujące, można jedynie się przyglądać.

Verstappen w znaczących rozmiarach pokonuje obecnie nie tylko rywali z innych ekip, ale i zespołowego partnera z Red Bulla. Zdaniem Wolffa reszta stawki jest właśnie na poziomie Pereza.

- Trzeba po prostu usunąć Maxa z równania. My jesteśmy tam, gdzie drugi Red Bull. Bez Verstappena sezon byłby fantastyczny, a walka zacięta, natomiast stoper nigdy nie kłamie. Jeden gość i jeden samochód są ponad wszystkim i po prostu musimy go złapać. Nie ma innego wyjścia.

Czytaj również:

Obecna dominacja Verstappena przewyższa tę z minionego sezonu, jednak Wolff uważa, że jego zespół poczynił znaczący progres przez ostatnie dwanaście miesięcy.

- Wydaje mi się, że porównując ich z resztą stawki, ubiegłoroczny wyścig na Spa był okropny. A teraz przed naszym ostatnim pit stopem Perez, Charles Leclerc i my byliśmy w sześciu, ośmiu sekundach. To solidny krok naprzód. Ubiegłoroczne Spa było przecież katastrofą.

- My poczyniliśmy postęp, ale jest czołowy gość, który również zrobił kolejny krok.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Alfa Romeo zostaje?
Następny artykuł Tylko ściganie przedmiotem rozmów

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska