Verstappen nie był zaskoczony

Max Verstappen nie był „zszokowany czy zaskoczony” karą po kwalifikacjach do Grand Prix Kataru.

Verstappen nie był zaskoczony

Verstappen zakwalifikował się jako drugi do wyścigu na Losail International Circuit, tracąc cztery dziesiąte sekundy do zdobywcy pole position - Lewisa Hamiltona.

Okazało się jednak, że Verstappen ustanowił swój najszybszy czas podczas pojawienia się żółtych flag pod koniec Q3, co doprowadziło do wezwania go przed oblicze sędziów, na cztery godziny przed niedzielną rywalizacją.

Mimo argumentów Red Bull Racing, Holender został ukarany relegacją o pięć miejsc, za nieprzestrzeganie zasad podwójnej żółtej flagi, co dało mu siódme pole startowe do Grand Prix Kataru.

Verstappen szybko odrobił straty podczas zawodów, tracąc do Hamiltona tylko sześć punktów po tym, jak zapisał na swoje konto również najszybsze okrążenie.

Po wyścigu, zapytany przez Motorsport.com o wspomnianą karę, Verstappen ujawnił, że spodziewał się takiego obrotu spraw.

- Już w sobotę czułem, że dostanę karę. Byłem na to przygotowany - powiedział Verstappen. - Ostateczny werdykt mnie nie zaskoczył.

- Od tego momentu byłem już skupiony na tym, że będę musiał wyprzedzić więcej samochodów, niż normalnie, co szczęśliwie udało się zrobić już na pierwszym okrążeniu - kontynuował.

Zobacz również:

Verstappenowi udało się minąć Valtteriego Bottasa, Carlosa Sainza i Lando Norrisa na okrążeniu otwierającym, potem uporał się też z Pierre'em Gaslym i Fernando Alonso.

Na piątym kółku Verstappen był na drugim miejscu i mniej niż cztery sekundy za Hamiltonem. Zabrakło mu jednak tempa na dogonienie kierowcy Mercedesa. Ostatecznie finiszował 25 sekund za Brytyjczykiem. Na swoje konto zapisał jeszcze dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie.

Oznacza to, że Verstappen nadal prowadzi w mistrzostwach kierowców F1, ale jego przewaga nad Hamiltonem zmniejszyła się do zaledwie ośmiu punktów na dwa wyścigi przed końcem sezonu.

- Po prostu nie mieliśmy w ten weekend tempa, aby im dorównać - nie ukrywał Verstappen. - Starałem się owszem nadążyć za nimi, na tyle, ile mogłem. Cieszę się z najszybszego okrążenia. Zawsze to punkt.

- W tej chwili liczy się wszystko. Ogólnie rzecz biorąc, powiedziałbym, że ten weekend nie był dla nas najlepszy, ale przed nami dwa wyścigi i wiele rzeczy może się jeszcze wydarzyć, więc zobaczymy - zakończył.

 

 

akcje
komentarze
Grand Prix Kataru: Okrążenie po okrążeniu
Poprzedni artykuł

Grand Prix Kataru: Okrążenie po okrążeniu

Następny artykuł

Bottas jechał na granicy możliwości

Bottas jechał na granicy możliwości
Załaduj komentarze