Verstappen nie zmieni nastawienia

Max Verstappen zapowiedział, że jego stopniowo rosnąca przewaga w tabeli nie wpłynie na zachowanie podczas pojedynków z Lewisem Hamiltonem - najgroźniejszym rywalem w walce o tytuł.

Verstappen nie zmieni nastawienia

Po siedemnastu odsłonach bieżącego sezonu, podczas którego obaj kierowcy podzielili między siebie prawie wszystkie wyścigi, Verstappen ma nad Hamiltonem dwanaście punktów przewagi.

Niewykluczone, że losy mistrzostwa rozstrzygną się dopiero podczas ostatniego weekendu w Abu Zabi. Wielu obserwatorów tegoroczną walkę przyrównuje do pamiętnych pojedynków Ayrtona Senny i Alaina Prosta, zwłaszcza w kontekście dwóch kolizji między Verstappenem i Hamiltonem.

Verstappen podczas konferencji prasowej w Meksyku stwierdził, że nie postrzega tego w podobny sposób.

- Tak naprawdę nie myślę o pojedynkach z historii oraz tym, co robili tamci kierowcy - przyznał Holender. - To już przeszłość. Po prostu koncentruję się na tym, co mam do wykonania na torze, czyli daniu z siebie wszystkiego.

- Właśnie w taki sposób można wygrać mistrzostwo. Trzeba próbować, starać się zdobyć możliwie jak najwięcej punktów oraz oczywiście pokonać swojego rywala.

Pytany czy w obliczu rosnącej przewagi w tabeli zmieni swoje nastawienie do walki koło w koło, Verstappen odparł:

- Moje podejście będzie takie samo jak przez cały rok. Zawsze staram się zdobyć jak najwięcej punktów. Na torze oczywiście walczę ostro, podobnie jak Lewis i wszyscy inni, ale staramy się zachowywać fair.

Hamilton po raz kolejny zasugerował, iż fakt, że jego rywal walczy dopiero o swoje pierwsze mistrzostwo sprawia, iż to właśnie po stronie Verstappena jest większa presja. Sam zainteresowany zapewnia jednak, że nie ma problemów z zachowaniem chłodnej głowy.

- Lubię to, co robię, więc to zdejmuje presję - zapewnia Verstappen. - To nie pierwszy raz, kiedy jestem zaangażowany w walkę o mistrzostwo. W Formule 1 tak, ale w życiu nie. Koniec końców nie ma wielu różnic, ponieważ i tak trzeba wygrać i robiłem to w przeszłości. Muszę więc spróbować powtórzyć to tutaj.

- Jak już mówiłem przy poprzednich okazjach - kiedy samochód jest w stanie wygrać, ja zwyciężę. Jeśli nie, ja też nie dam rady.

Pierwszy trening przed Grand Prix Meksyku ruszy o godzinie 18:30 polskiego czasu.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Kolejny sprzeciw w sprawie kalendarza
Poprzedni artykuł

Kolejny sprzeciw w sprawie kalendarza

Następny artykuł

Giovinazzi czeka na wieści

Giovinazzi czeka na wieści
Załaduj komentarze