Verstappen: Niech Pirelli spojrzy na siebie

Max Verstappen stwierdził, że Pirelli nie może winić jego zespołu za uszkodzoną oponę podczas Grand Prix Azerbejdżanu i powinno raczej spojrzeć na siebie.

Verstappen: Niech Pirelli spojrzy na siebie

Verstappen stracił w Azerbejdżanie niemal pewne zwycięstwo. Przebicie opony w szybkim trzecim sektorze toru w Baku skutkowało potężną kraksą. Podobnego pecha miał Lance Stroll.

Pirelli przeprowadziło analizę uszkodzonych opon i stwierdzono, że problem związany był z niewłaściwymi warunkami użytkowania, mimo że parametry startowe (minimalne ciśnienie oraz maksymalna temperatura) były prawidłowe. Producent zasugerował tym samym, że już w trakcie rywalizacji ciśnienie było niższe.

Podczas konferencji prasowej przed Grand Prix Francji Verstappen bronił swojego zespołu.

- Oczywiście wyjaśnili, że nie mają narzędzi pomiarowych do kontroli w trakcie wyścigu, ale przekazaliśmy im nasze dane i ciśnienia było zgodne z limitami - powiedział Verstappen. - Jeśli owe limity nie są prawidłowe, to nic nie możemy zrobić. Robimy to, co jest dozwolone przepisami.

- Jeśli oznacza to wzrost ciśnienia, zrobimy to, podobnie jak inni. Oni jednak mówią, że nie mieli właściwych odczytów, a daliśmy im je po wyścigu i wyraźnie było widać, że nie zrobiliśmy nic złego. Aston Martin również.

- Nie mogą więc nas winić. Myślę, że powinni spojrzeć na siebie. My z radością ze wszystkim pomożemy. Już w Baku między piątkiem i sobotą zwiększali ciśnienie. To musi coś znaczyć. Może to nie wystarczyło. Tutaj [we Francji] ponownie zwiększymy i miejmy nadzieję, że to wystarczy.

Verstappen dodał również, że osobiście nie jest zbyt zadowolony z niejasnego oświadczenia Pirelli.

- Według mnie to, co wydali, jest trochę niejasne. Jednak jedyne co mogę powiedzieć to to, że nasz zespół zrobił wszystko tak, jak powinien. Przestrzegali wszystkich wytycznych dotyczących ciśnienia w oponach. Nie rozumiem tego... Tutaj podniesiemy ciśnienia. Jestem przekonany, że tak się stanie.

- Prawdopodobnie ma to coś wspólnego z tym, co stało się w Baku, ale miło byłoby wiedzieć czy miało to związek z ciśnieniem. Pirelli powinno przemówić. Dotychczasowe wyjaśnienia nie były wystarczające, ponieważ zespół nie zrobił nic złego.

Pierwszy trening przed Grand Prix Francji ruszy w piątek o godzinie 11:30.

akcje
komentarze
Rosberg nie wziąłby Russella

Poprzedni artykuł

Rosberg nie wziąłby Russella

Następny artykuł

„Magiczny przycisk” z osłoną

„Magiczny przycisk” z osłoną
Załaduj komentarze