Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Verstappen nie musi przepraszać

Im więcej czasu upływa od kontrowersyjnego pojedynku między Lando Norrisem i Maxem Verstappenem podczas GP Austrii, tym podejście Brytyjczyka do sytuacji ulega radykalnej zmianie.

Lando Norris, McLaren F1 Team, congratulates pole man Max Verstappen, Red Bull Racing

Lando Norris, McLaren F1 Team, congratulates pole man Max Verstappen, Red Bull Racing

Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images

Po tym jak emocje opadły, Lando Norris przedstawił spokojniejszy pogląd na temat swojego starcia w GP Austrii z Maxem Verstappenem. Kierowca McLarena zauważył, że był to „jeden z najmniejszych kontaktów” i uważa, że ​​Holender nie musi przepraszać.

Kontakt do którego doszło w 3. zakręcie na Red Bull Ring kosztował obu kierowców szansę na zwycięstwo, ponieważ Norris ostatecznie wycofał się z rywalizacji, a Verstappen został ukarany dodatkowymi 10 s.

Norris stwierdził zaraz po wyścigu, że spodziewał się sportowej walki, a Verstappen zachował się nieodpowiedzialnie blokując go podczas walki koło w koło.

Z czasem jednak zaczął się wycofywać z niektórych swoich ostrych komentarzy pod adresem Verstappena, które – jak sam określił - wynikały z frustracji.

Czytaj również:

- Szczerze mówiąc to nie sądzę, żeby Max musiał przepraszać. Niektóre rzeczy, które powiedziałem w boksie po wyścigu, wynikały raczej z tego, że byłem wtedy sfrustrowany — powiedział Norris.

- Dużo adrenaliny, dużo emocji i prawdopodobnie powiedziałem kilka rzeczy, w które sam nie wierzyłem, szczególnie pod koniec tygodnia.

- To był dość żałosny incydent. To był prawdopodobnie jeden z najmniejszych kontaktów do jakiego mogło dojść, ale z dużymi konsekwencjami dla nas obu, szczególnie dla mnie.

Norris zapewnił, że to zdarzenie nie wpłynie na ich przyszłe relacje, chociaż uważa, że obaj kierowcy powinni podjąć działania, aby uniknąć kolejnych incydentów.

Chciał też podkreślić, że FIA ​​powinna w przyszłości lepiej egzekwować przepisy dotyczące takich manewrów, ponieważ może to doprowadzić do jeszcze większego wypadku.

- To trudna sprawa, ale jestem przekonany, że Max nie będzie chciał się rozbić i nie będzie chciał zepsuć sobie wyścigu — dodał Norris.

- Więc myślę, że są różne rzeczy, które muszę zrobić trochę inaczej. Zdecydowanie mogliśmy uniknąć wypadku, ponieważ mogłem zjechać bardziej na krawężnik, ale z drugiej strony obaj mogliśmy to zrobić lepiej, lub przynajmniej w nieco inny sposób.

- Myślę, że unikanie kontaktu podczas hamowania będzie dość istotne w przyszłości, bo bardzo łatwo doprowadzić do takiego incydentu i na to musimy bardzo uważać.

- Tego muszą być też świadomi sędziowie, że coś może szybko pójść nie tak. Do pewnego momentu bronisz się i jesteś agresywny, ale sytuacja może bardzo szybko wymknąć się spod kontroli.

- Trzeba określić punkt, który będzie granicą. Trzeba go zdefiniować  w nieco inny sposób – podsumował Norris.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ricciardo w obronie Verstappena
Następny artykuł Formuła 1 a ekologia

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska