Verstappen: To będzie duże wyzwanie
Max Verstappen obawia się, że Red Bull nie będzie w stanie walczyć o zwycięstwo w Melbourne.
Max Verstappen, Red Bull Racing
Autor zdjęcia: Zak Mauger / LAT Images via Getty Images
8 marca na Albert Park rozpocznie się pierwszy wyścig tego sezonu, w którym wezmą udział zupełnie nowe samochody wyposażone w nowe silniki. Verstappen, który wkrótce rozpocznie swój dwunasty sezon w F1, uważa, że jego Red Bull nie będzie tam walczył o zwycięstwo.
- Ogólnie rzecz biorąc, jestem pozytywnie nastawiony, ponieważ mieliśmy bardzo mało problemów w Bahrajnie - podsumował Verstappen podczas dnia prasowego Viaplay. - Wciąż uważam, że to niesamowite, że mieliśmy wszystko pod kontrolą.
Pewnie myśleli, że silnik eksploduje zaraz na początku - Max Verstappen
Jednocześnie czterokrotny mistrz świata dostrzega obszary, w których można jeszcze coś poprawić.
- Jeśli chodzi o osiągi, uważam, że wciąż musimy zrobić krok naprzód, aby naprawdę konkurować z czołówką – kontynuował. - Na razie nie sądzę, żebyśmy walczyli o zwycięstwo. Trzeba być realistą, bo nie spodziewaliśmy się, że będziemy konkurencyjni natychmiast po wprowadzeniu nowych przepisów i z naszym własnym, nowym silnikiem.
Mimo to konkurencja wydawała się być pod wrażeniem tego, co Red Bull pokazał do tej pory.
- Prawdopodobnie dlatego, że oni też się tego nie spodziewali – powiedział Verstappen o reakcji rywali w padoku na testy Red Bulla. – Pewnie myśleli, że silnik eksploduje zaraz na początku, więc pod tym względem wykonaliśmy świetną robotę i mamy wszystko pod kontrolą. Zdecydowanie możemy być z tego dumni.
- Z drugiej strony wciąż pracujemy nad znalezieniem większej mocy – dodał. - Ale to dla nas nie jest zaskoczeniem. Możemy być dumni z tego, gdzie teraz jesteśmy, ale zawsze chcemy się rozwijać, bo mamy taką mentalność jako zwycięski zespół. Tak więc podchodzimy realistycznie do pierwszego wyścigu, chcąc jednak robić postępy.
Odnosząc się do prac prowadzonych w okresie między testami a pierwszym wyścigiem, Holender powiedział: - Wciąż jest wiele rzeczy do dopracowania. Również po stronie silnika. Przepisy są tak napisane, że zawsze można coś poprawić. Właśnie tym jesteśmy teraz bardzo zajęci. Oczywiście nie mogę zdradzać szczegółów na temat tego, nad czym pracujemy, ale znaleźliśmy obszary, w których możemy się poprawić.
Lewis Hamilton, Ferrari, Oscar Piastri, McLaren, Max Verstappen, Red Bull Racing
Autor zdjęcia: Simon Galloway / LAT Images via Getty Images
Wchodząc w szczegóły dotyczące jednostki napędowej, dodał: - Zawsze trzeba brać pod uwagę temperaturę samego silnika i warunki jego pracy. To zawsze ma duży wpływ na osiągi, dlatego w tym zakresie chcemy zrobić krok naprzód.
Zarządzanie energią to dominujący temat w tym roku. To sprawia, że przygotowania do wyścigu są jeszcze bardziej intensywne, a niektóre tory okazują się znacznie bardziej wymagające niż inne w tym zakresie. Rozpoczęcie sezonu na torze ulicznym w Melbourne komplikuje sytuację już na początku sezonu.
- Będzie tam trudniej niż w poprzednich latach. Niektóre tory zawsze były nieco lepsze pod względem zużycia energii niż inne, ale teraz sytuacja jest dość ekstremalna. Bahrajn jest pod tym względem jednym z lepszych torów w kalendarzu.
- Melbourne jest jednak jednym z najmniej sprzyjających torów pod tym względem, ponieważ ma bardzo mało stref ostrego hamowania i wiele długich prostych. Dlatego to będzie duże wyzwanie.
Według Verstappena, bolid RB22 będzie wyglądał w Australii praktycznie tak samo, jak podczas testów w Bahrajnie. Zapytany, czy na inaugurację sezonu pojawi się zupełnie inny samochód, najpierw zażartował: - Nie, nie sądzę. Kolory pozostaną takie same. Po czym dodał: - Części w dużej mierze też będą te same, ale w trakcie sezonu w wielu zespołach zobaczymy duże zmiany.
Max Verstappen, Red Bull Racing, Isack Hadjar, Red Bull Racing
Autor zdjęcia: Kym Illman / Getty Images
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze