Verstappen współczuje Hamiltonowi

Max Verstappen współczuje Lewisowi Hamiltonowi okoliczności, w jakich rozstrzygnęła się kwestia tegorocznego mistrzostwa Formuły 1.

Verstappen współczuje Hamiltonowi

Hamilton był na dobrej drodze do zwycięstwa w Grand Prix Abu Zabi, którego potrzebował do zdobycia ósmego tytułu, zanim po wypadku kierowcy Williamsa - Nicholasa Latifiego pojawił się na torze samochód bezpieczeństwa.

Następnie decyzja dyrektora wyścigowego F1 Michaela Masiego o wznowieniu zawodów na jedno okrążenie przed metą dała Verstappenowi, który chwilę wcześniej zjechał po miękkie opony, szansę na objęcie prowadzenia i sięgnięcie po tytuł. Holender bezwzględnie wykorzystał sprzyjające warunki.

Choć Verstappen był zachwycony szczęśliwą sytuacją, która pomogła mu zdobyć pierwsze mistrzostwo, przyznał, że okoliczności nie były łatwe dla jego rywala.

- Jedna strona była niesamowicie szczęśliwa, a druga rozczarowana - powiedział Verstappen. - Oczywiście, przykro mi z powodu Lewisa. Robił wszystko jak należy, przez cały wyścig. Jednak wiadomo, F1 potrafi być bardzo nieprzewidywalna.

- Mogło być też na odwrót, gdybym kontrolował wyścig, a potem stracił prowadzenie na ostatnim okrążeniu. Tak bywa w naszym sporcie - kontynuował.

Czytaj również:

Podczas gdy szef zespołu Red Bull Racing - Christian Horner zasugerował, że „bogowie wyścigów” zaopiekowali się jego ekipą, wypuszczając późno samochód bezpieczeństwa, Verstappen jasno stwierdził, że zwycięstwo nie zostało mu podane na tacy.

Odnosząc się do etapu przed neutralizacją, podczas którego wydawało się, że Hamilton ma wszystko pod kontrolą, Holender podkreślił, że kluczowe dla niego było nie poddawanie się.

- Byłem świadomy, że jakoś specjalnie nie doganiałem go - przyznał. - Jednak powiedziałem sobie, abym cisnął, co też uczyniłem. Nie zamierzałem się poddawać.

- Oczywiście pojawił się samochód bezpieczeństwa. Potrzebowaliśmy cudu i tak też się stało, ale należało jeszcze wykorzystać przychylność losu. Podjąłem się próby wyprzedzania i tak, z pewnością była to dramatyczna końcówka.

Podczas gdy rozczarowany Hamilton nie wypowiadał się publicznie od czasu krótkiego wywiadu telewizyjnego zaraz po wyścigu, Verstappen nie ma wątpliwości, że jego rywal powróci jeszcze silniejszy w sezonie 2022.

- Lewis jest wspaniałym sportowcem - dodał Verstappen. - Tak jak powiedziałem wcześniej, wyścigi tak się czasem układają i wszyscy musimy sobie z tym poradzić, czy poszło coś po naszej myśli, czy nie. W każdym razie on znów będzie bardzo silny, ponieważ jest niesamowitym kierowcą.

Polecane video: 

akcje
komentarze
Koniec komunikacji z dyrekcją wyścigu?
Poprzedni artykuł

Koniec komunikacji z dyrekcją wyścigu?

Następny artykuł

Bottas zadebiutował za kierownicą Alfy Romeo

Bottas zadebiutował za kierownicą Alfy Romeo
Załaduj komentarze