Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
Formuła 1 GP Emilii-Romanii

Verstappen wygrał pod ogromną presją

Max Verstappen po jednym wyścigu przerwy wygrał piąte Grand Prix sezonu 2024, chociaż to zwycięstwo nie przyszło mu łatwo, ponieważ do ostatniego okrążenia za jego plecami naciskał go Lando Norris.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB20, 1st position, takes the chequered flag

Kierowcy McLarena byli faworytami do przeszkodzenia Verstappenowi w dzisiejszym wyścigu, chociaż w wypowiedziach po kwalifikacjach Andrea Stella zwracał uwagę, że pomimo świetnego występu w kwalifikacjach nadal trzeba będzie uważać na Ferrari, które miało bardzo dobre tempo wyścigowe w treningach.

Podczas ostatniego wyścigu w Miami ten plan udał się Lando Norrisowi, który dzięki szczęśliwemu samochodowi bezpieczeństwa znalazł się przed Holendrem i podczas ostatniego stintu był w stanie mu uciec.

Na starcie do wyścigu jednak nie udało się Brytyjczykowi zaatakować Holendra pomimo tego, że aktualny mistrz świata na starcie miał delikatne problemy z trakcją w swoim samochodzie.

Cała czołówka zachowała swoje pozycje wywalczone we wczorajszych kwalifikacjach, chociaż Charles Leclerc na dohamowaniu do pierwszego zakrętu próbował wychylać się i opóźnić hamowanie, aby przestraszyć jadącego na drugiej pozycji Norrisa.

Najgorzej na starcie z czołowej dziesiątki spisał się Yuki Tsunoda, który spadł o dwie pozycje podczas pierwszego okrążenia dzisiejszego Grand Prix. Japończyk jednak przez cały weekend pokazywał świetne tempo w swoim bolidzie, więc zespół RB liczył na to, że ich kierowca zdoła wywalczyć w tym wyścigu nieco więcej.

Ze względu na to, że Imola jest wąskim i technicznym torem, bardzo ciężko się tutaj wyprzedza. W związku z tym faktem w początkowej fazie wyścigu za wiele się nie działo, a jedynie Piastri był w stanie zapewnić nam emocje jadąc przez długi czas na tylnym skrzydle Carlosa Sainza i od czasu do czasu wychylając się zza Hiszpana.

Verstappen jadący na czele zdołał też uciec Norrisowi na kilka sekund, co zdecydowanie utrudniało kierowcy McLarena ewentualne podcięcie strategii Holendra, w czym McLaren upatrywał szansę na pokonanie Red Bulla.

Drugi z kierowców Red Bulla natomiast mierzył się dalej ze swoim bolidem jadąc pod koniec pierwszej dziesiątki. Sergio Perez na 17 okrążeniu zblokował opony podczas hamowania i wypadł w zakręcie Rivazza w żwir, przez co stracił co najmniej kilka sekund do jadącego przed nim Lewisa Hamiltona.

Sergio Perez wyjeżdżający w żwir w zakręcie Rivazza

Sergio Perez wyjeżdżający w żwir w zakręcie Rivazza

Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images

Pierwsze zjazdy w czołówce zaczęły się dopiero podczas 23 okrążenia. Pierwszym, który zjechał po zmianę opon na twarde był Norris, który nieszczęśliwie dla niego wyjechał tuż za plecami wspomnianego wcześniej Pereza. Brytyjczyk jednak zdołał szybko poradzić sobie z Meksykaninem i wyprzedził go zaledwie jedno okrążenie później.

Chwilę po zjeździe Norrisa w alei serwisowej pojawił się Piastri i Verstappen, który przekroczył już trzykrotnie limity toru i dostał biało-czarną flagę co oznaczało, że kolejne takie wykroczenie będzie go kosztowało karą doliczenia 5 sekund do wyników wyścigu.

Kierowcy Ferrari zostali wezwani na zmianę opon nieco później, przez co stracili na tym nie tylko czas, ale i pozycję na torze. Leclerc wyjechał z alei serwisowej tuż przez Piastrim, a Sainz stracił pozycję kosztem Australijczyka, spadając w wyścigu na piątą pozycję.

Dalsza część wyścigu nie przyniosła nam wiele zmian. Jednym z dwóch kierowców, który narobił zamieszania w pierwszej dziesiątce był Perez, który po swoim późnym pit stopie po starcie na twardej mieszance przebił się z 11. pozycji na ósmą, wyprzedzając po drodze Ricciardo, Hulkenberga i Tsunodę.

Drugim z nich był Stroll, który również zdołał zaatakować kierowcę Haasa i obu kierowców RB, dzięki czemu awansował w klasyfikacji wyścigu na dziewiątą pozycję, mając jednak bardzo dużą stratę do jadącego na ósmej pozycji Meksykanina.

Kiedy podczas końcowej fazy wyścigu zdawało się, że w czołówce nic się nie zmieni, Norris ruszył w pogoń za liderem wyścigu, który zaczynał mieć problem z degradacją opon w swoim bolidzie. Kierowca McLarena zredukował swoją stratę do Verstappena z 7 do 4 sekund na przestrzeni zaledwie kilku okrążeń co oznaczało, że pod koniec wyścigu kierowcy będą walczyć między sobą o zwycięstwo.

Max Verstappen próbujący utrzymać pierwszą pozycję przed Lando Norrisem

Max Verstappen próbujący utrzymać pierwszą pozycję przed Lando Norrisem

Autor zdjęcia: Steven Tee / Motorsport Images

Kierowca Red Bulla jednak podczas ostatnich pięciu okrążeń odnalazł resztki tempa swojego RB20 i zdołał utrzymać przewagę nad Norrisem tak, aby ten nie zdołał wjechać w jego strefę DRS uniemożliwiając skuteczny atak.

Dzięki temu liderujący Holender zdołał obronić swoją pozycję i wygrać szóste w tym roku Grand Prix, kończąc wyścig na Imoli zaledwie 0,7 sekundy przed zwycięzcą wyścigu z Miami.

Na trzeciej pozycji ściganie na włoskim torze zakończył Leclerc, który w ostatniej fazie wyścigu stracił tempo i dystans do dwójki jadącej z przodu.

Na czwartej pozycji zakończył Piastri, który prawdopodobnie byłby w stanie wywalczyć dzisiaj podium, gdyby nie ta nieszczęśliwa wczoraj kara za blokowanie Magnussena.

Piąta pozycja przypadła drugiemu z kierowców Ferrari, a za plecami Sainza dojechała dwójka kierowców Mercedesa, która nie miała dzisiaj tempa, aby walczyć z czołową piątką.

Czołową dziesiątkę zamknęli Perez, Stroll oraz Tsunoda, który po bardzo dobrych treningach i kwalifikacjach prawdopodobnie liczył na więcej niż tylko jeden punkt podczas domowego wyścigu dla zespołu RB.

Wyniki wyścigu

   
1
 - 
5
   
   
1
 - 
2
   
Poz. Kierowca # Okr. Czas Różnica km/h Boksy Punkty Nie ukończył Nadwozie Silnik
1 Netherlands M. Verstappen Red Bull Racing 1 63

-

    1 25   Red Bull Red Bull
2 United Kingdom L. Norris McLaren 4 63

+0.725

0.725

0.725   1 18   McLaren Mercedes
3 Monaco C. Leclerc Ferrari 16 63

+7.916

7.916

7.191   1 15   Ferrari Ferrari
4 Australia O. Piastri McLaren 81 63

+14.132

14.132

6.216   1 12   McLaren Mercedes
5 Spain C. Sainz Ferrari 55 63

+22.325

22.325

8.193   1 10   Ferrari Ferrari
6 United Kingdom L. Hamilton Mercedes 44 63

+35.104

35.104

12.779   1 8   Mercedes Mercedes
7 United Kingdom G. Russell Mercedes 63 63

+47.154

47.154

12.050   2 7   Mercedes Mercedes
8 Mexico S. Pérez Red Bull Racing 11 63

+54.776

54.776

7.622   1 4   Red Bull Red Bull
9 Canada L. Stroll Aston Martin Racing 18 63

+1'19.556

1'19.556

24.780   1 2   Aston Martin Mercedes
10 Japan Y. Tsunoda RB F1 Team 22 62

1 lap

    1 1   RB Red Bull
11 Germany N. Hülkenberg Haas F1 Team 27 62

1 lap

    1     Haas Ferrari
12 Denmark K. Magnussen Haas F1 Team 20 62

1 lap

    1     Haas Ferrari
13 Australia D. Ricciardo RB F1 Team 3 62

1 lap

    1     RB Red Bull
14 France E. Ocon Alpine 31 62

1 lap

    1     Alpine Renault
15 China G. Zhou Sauber 24 62

1 lap

    1     Sauber Ferrari
16 France P. Gasly Alpine 10 62

1 lap

    2     Alpine Renault
17 United States L. Sargeant Williams 2 62

1 lap

    1     Williams Mercedes
18 Finland V. Bottas Sauber 77 62

1 lap

    1     Sauber Ferrari
19 Spain F. Alonso Aston Martin Racing 14 62

1 lap

    3     Aston Martin Mercedes
dnf Thailand A. Albon Williams 23 51

12 laps

    5   Nie ukończył Williams Mercedes

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł McLaren chce walki z Verstappenem
Następny artykuł Norris zmusił Verstappena do naciskania

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska