Verstappen zapowiada zaciętą rywalizację

Zwycięzca Grand Prix Francji - Max Verstappen zaprzecza, że jego zespół Red Bull Racing ma znaczną przewagę w osiągach nad Mercedesem.

Verstappen zapowiada zaciętą rywalizację

Verstappen odniósł spektakularne zwycięstwo w Grand Prix Francji. Na początku wyścigu przegrał start z Lewisem Hamiltonem, potem jednak znalazł się przed Brytyjczykiem po pierwszej turze pit stopów.

W przeciwieństwie do Mercedesa, Red Bull postawił na strategię dwóch postojów. Na trzeci stint Holender powrócił na tor z osiemnastoma sekundami straty do kierowców ekipy z Brackley. Zdołał ich jednak dogonić, z Hamiltonem poradził sobie na ostatnim kółku.

Podsumowanie GP Francji:

Po mecie podkreślił, że jego zespół nie ma absolutnej przewagi prędkości. Zapowiada zaciętą rywalizację z Mercedesem aż do końca sezonu.

- Na torze był silny wiatr i balans samochodów ciągle zmieniał się - powiedział Verstappen. - Niektóre okrążenia poszły gładko, na innych traciłem prędkość.

- Byłem zmuszony zaliczyć wczesny pit stop w odpowiedzi na postój Bottasa, ale udało się wyprzedzić Hamiltona - kontynuował. - Cóż, potem zdecydowaliśmy się na drugą wizytę w alei serwisowej, po której musiałem odrobić swoje straty. Nie było to łatwe. Tak, byłem szybszy, ale musiałem włożyć w to wiele pracy, żeby ich dogonić i wyprzedzić.

- Nie powiedziałbym, że losy mistrzostw są już przesądzone. Jak widzieliście, walka trwała do samej mety i myślę, że podobnie będzie to wyglądało do końca sezonu - dodał.

Tłumacząc swój błąd z pierwszego zakrętu, kiedy tuż po starcie minął go Lewis Hamilton, odparł: - Zacząłem wpadać w poślizg i żeby samochód nie obrócił się musiałem skontrować i wyjechać z zakrętu. Nic innego nie byłem w stanie zrobić.

Zobacz również:

 

akcje
komentarze
GP Francji: Okrążenie po okrążeniu - animacja
Poprzedni artykuł

GP Francji: Okrążenie po okrążeniu - animacja

Następny artykuł

Mercedes zrobił co mógł

Mercedes zrobił co mógł
Załaduj komentarze