Verstappena dzień do zapomnienia

Max Verstappen nie wykorzystał potknięcia Lewisa Hamiltona i Mercedesa. Holender nie ukończył Grand Prix Włoch z powodu usterki technicznej.

Verstappena dzień do zapomnienia

Verstappen ruszał do wyścigu na Monzy z piątego pola. Start nie był w wykonaniu 22-latka najlepszy i kierowca Red Bulla stracił kilka pozycji. Po restarcie wymuszonym czerwoną flagą było jeszcze gorzej. Verstappen jechał jako jedenasty, ale nagle zaczął tracić kolejne pozycje. Awarii uległ silnik Hondy, napędzający RB16. Zespół wycofał Holendra z wyścigu.

- To był dzień do zapomnienia - przyznał Verstappen. - Najpierw mieliśmy bardzo zły start. Kiedy puściłem sprzęgło, koła zaczęły buksować, silnik był gorący. Potem utknęliśmy w pociągu DRS i nie mogłem wyprzedzić.

- W czasie restartu już przy przyspieszaniu miałem problem z silnikiem. Próbowaliśmy go rozwiązać, ale się nie udało i musieliśmy wycofać samochód.

Mimo nieudanego własnego występu, Verstappen przyznał, że cieszy go zwycięstwo Pierre’a Gasly’ego oraz ekipy AlphaTauri, w której on sam rozpoczynał karierę w F1, kiedy występowała pod szyldem Toro Rosso.

- Jestem bardzo szczęśliwy z powodu Pierre’a. Przez cały weekend byli bardzo, bardzo szybcy. Wydaje mi się, że wygranie tutaj wyścigu jest dla nich czymś wyjątkowym. To wspaniała grupa ludzi i mam nadzieję, że dobrze się dziś zabawią. Z pewnością na to zasługują - zakończył Max Verstappen.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Norris krytykuje przepisy

Poprzedni artykuł

Norris krytykuje przepisy

Następny artykuł

Restart zaważył na wyniku

Restart zaważył na wyniku
Załaduj komentarze