Verstappena stać na więcej

Franz Tost ostrzegł resztę stawki Formuły 1, że jego były podopieczny Max Verstappen będzie w przyszłości spisywał się jeszcze lepiej w królowej sportów motorowych.

Verstappena stać na więcej

Siedemnastoletni wówczas Max Verstappen zaliczył wyścigowy debiut w F1 kiedy w 2015 roku trafił do Toro Rosso prowadzonego właśnie przez Tosta. W trakcie sezonu 2016 został awansowany do seniorskiej ekipy Red Bull Racing odnosząc od razu zwycięstwo w pierwszym starcie dla nich, w Grand Prix Hiszpanii.

Po tym jak w latach 2016-2020 walczył tylko o pojedyncze zwycięstwa, Holender przypuścił pierwszy atak na mistrzostwo świata w kampanii 2021 pokonując Lewisa Hamiltona w finale sezonu w Abu Zabi w kontrowersyjnych okolicznościach.

Teraz jest na dobrej drodze do obrony tytułu, gdyż ma 80-punktową przewagą w klasyfikacji nad drugim Charlesem Leclerkiem z Ferrari, na dziewięć rund przed końcem zmagań.

Tost zapowiada, że Verstappen stanie się jeszcze silniejszym kierowcą.

- Musieliśmy stawić czoła krytyce, gdy powierzyliśmy samochód Toro Rosso 17-latkowi, komuś kto nawet nie miał prawa jazdy - powiedział Tost dla F1-Insider.

- Gdy na torze Suzuka wziął udział w swojej pierwszej sesji treningowej  [red. przed GP Japonii 2014], na jednym z najtrudniejszych torów, bez żadnych problemów poradził sobie ze wszystkim. Wysoka prędkość samochodu F1 nie sprawiała mu żadnych trudności. Od samego początku miał wszystko pod kontrolą - kontynuował.

→ Galeria zdjęć: Wyścigowy debiut Verstappena w F1 - GP Australii 2015

- Owszem, w swoich pierwszych wyścigach momentami był trochę zbyt agresywny, co czasami prowadziło do kraks, na przykład w Monako w 2015 roku z Romainem Grosjeanem - przyznał. - Natomiast dziś jeździ na niezwykle wysokim poziomie, ale nie widzieliśmy jeszcze maksimum jego możliwości. Tylko Charles Leclerc może mu zagrozić bowiem w przypadku Lewisa Hamiltona wiek zaczyna odgrywać swoją rolę.

Czytaj również:

Pokusił się o porównanie Verstappena z Michaelem Schumacherem.

- Po raz pierwszy spotkałem Maxa i jego ojca na torze Nurburgring. W tym czasie jeszcze jeździł w kartingu. Następnym razem widziałem go na Norisringu w Formule 3. W deszczu był we własnej lidze, jakby był jedynym, który odkrył suchą linię jazdy. Od razu przypomniał mi Michaela Schumachera. Już wtedy można było zobaczyć, jakim mega talentem jest Max - podsumował.

Czytaj również:

Video: David Coulthard i Emil Forsberg na ulicach Leipzig

akcje
komentarze
Nie wszyscy wierzyli w Vettela
Poprzedni artykuł

Nie wszyscy wierzyli w Vettela

Następny artykuł

Hamilton nie będzie krytykował

Hamilton nie będzie krytykował