Verstappenowi żal kibiców
Max Verstappen twierdzi, że Formuła 1 będzie trudniejsza do śledzenia przez fanów w 2026 roku.
Max Verstappen, Red Bull Racing, Pierre Gasly, Alpine
Autor zdjęcia: Steven Tee / LAT Images via Getty Images
Przeciętnemu fanowi Formuły 1 w tym roku trudno będzie zrozumieć, co dzieje się na torze podczas Grand Prix. Takiego zdania jest czterokrotny mistrz świata.
Popularność F1 w ostatnich latach gwałtownie wzrosła, częściowo dzięki serialowi Netflixa „Drive to Survive” i hollywoodzkiemu filmowi z Bradem Pittem w roli głównej. Jednak, zdaniem Verstappena gruntownie zmienione przepisy techniczne na sezon 2026 mogą utrudnić śledzenie tego sportu.
Zapytany podczas dnia prasowego Viaplay o to, co fani zobaczą po tych wszystkich zmianach, Verstappen odpowiedział: - Będzie trudno to im zrozumieć i wytłumaczyć. Ostatecznie to będą nadal bolidy Formuły 1 i nadal będziemy się kwalifikować i ścigać, ale wszyscy będą musieli przyzwyczaić się do nowych zasad, dotyczy to również wyprzedzania.
- Szczerze mówiąc, nie mam jeszcze pojęcia, jak to się potoczy. Wciąż jest więc wiele znaków zapytania dla nas wszystkich. Z drugiej strony, to również czyni to wydarzenie interesującym i warto dalej to śledzić.
Odnosząc się do tego, co zmiany będą oznaczać dla niego osobiście, wyjaśnił: - Masz określoną ilość energii, którą możesz wykorzystać na okrążeniu, a reszta zależy od tego, jak dobry jest twój silnik i jak na prostych wydajny jest układ napędowy .
- Jest więc wiele elementów, które muszą się zgrać. Ale ponieważ wszyscy mają teraz otwarte klapy skrzydeł na prostych, wyprzedzanie i obrona będą wyglądać inaczej. Pytanie brzmi, ile baterii można wykorzystać w danym momencie, jej możliwości są również ograniczone. To wszystko wciąż pozostaje dla nas znakiem zapytania.
Verstappen krytykował podczas testów przedsezonowych w Bahrajnie kierunek w jakim zmierza Formuły 1, a podczas dnia prasowego Viaplay ponownie wyraził wątpliwość, czy królowa motorsportu obrała właściwą drogę w związku z nowymi przepisami.
Spectators arrives to watch the Formula One Hungarian Grand Prix
Autor zdjęcia: Ferenc Isza / AFP via Getty Images
Zapytany, czy jazda nowymi bolidami jest ekscytująca, odpowiedział: - Wszystko, co prowadzi się na granicy możliwości, jest ekscytujące. Nie ma znaczenia, czy to bolid Formuły 1, samochód GT czy samochód drogowy. Ale niektóre rzeczy dają większą przyjemność z jazdy niż inne. Problemem jest obecnie to, w jaki sposób wytłumaczyć przeciętnemu widzowi co dokładnie się dzieje.
Przystosowanie się do innego stylu jazdy nie jest problemem, podkreślił. - Ale czy to jest przyjemna jazda? Nie, nie jest.
Verstappen dodał, że jego zdanie nie zmieni się, nawet jeśli Red Bull okaże się w tym roku najszybszym zespołem.
- Dla mnie nie ma to nic wspólnego z wynikami. Koniec końców, praca musi sprawiać przyjemność i trzeba czerpać z niej radość. Nawet jeśli jesteś najlepszy, to nadal chcesz czerpać przyjemność z chodzenia do pracy. Jeśli nie lubisz chodzić do pracy, to nie potrwa ona długo. Myślę, że dotyczy to każdego.
Czterokrotny mistrz świata zasugerował nawet, że nowe przepisy nie zachęcają go do kontynuowania kariery w Formule 1. Zapytany wprost, jak długo zamierza pozostać w tym sporcie, odpowiedział: - Mam nadzieję, że długo. Ale to zawsze bardzo trudno przewidzieć. W tej chwili trudno ocenić wszystko, w tym naszą obecną sytuację. Mam nadzieję, że wszystko okaże się lepsze, niż się spodziewamy - dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze