Formuła 1
28 mar
Race za
62 dni
11 kwi
Canceled
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
80 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
100 dni
23 maj
Race za
118 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
132 dni
13 cze
Race za
139 dni
27 cze
Race za
153 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
156 dni
18 lip
Race za
174 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
188 dni
29 sie
Race za
216 dni
05 wrz
Race za
223 dni
12 wrz
Race za
230 dni
26 wrz
Race za
244 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
247 dni
10 paź
Race za
258 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
272 dni
31 paź
Race za
279 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
286 dni
W
Australian GP
21 lis
Race za
299 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
314 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
321 dni
Zobacz pełną wersję:

Vettel nie chciał oglądać powtórek

akcje
komentarze
Vettel nie chciał oglądać powtórek
Autor:
Współautor: James Newbold, Writer

Sebastian Vettel przyznał, że w przerwie spowodowanej wypadkiem Romaina Grosjeana starał się nie oglądać telewizyjnych powtórek feralnej sytuacji.

Grand Prix Bahrajnu zostanie zapamiętane na długo głównie z powodu wypadku Grosjeana. Samochód Francuza z impetem uderzył w barierę, rozpadł się na dwie części, a ta chroniąca kierowcę stanęła w ogniu. Niemal cudem kierowca nie doznał poważnych obrazeń i mimo płomieni sam wydostał się z rozbitego bolidu.

Wyścig przerwano, a przerwa wymuszona naprawą bariery trwała niemal 1,5 godziny. Wszyscy kierowcy dopytywali swoje zespoły o stan zdrowia Grosjeana.

- Początkowo niewiele z tego rozumiałem - powiedział Vettel. - Potem ujrzałem ogień i cały czas pytałem [zespół] czy wyszedł z tego cało. Odpowiadali, że nie wiedzą i nie było to miłe uczucie.

- Oczywiście, kiedy wysiadłem z samochodu i okazało się, że nic mu nie jest, była to najważniejsza wiadomość. Mam nadzieję, że jego stan jest tak dobry, jak to tylko teraz możliwe. Nie wiem w jaki sposób dał radę wysiąść z bolidu, ponieważ wydaje się, iż płomienie pojawiły się natychmiast.

Początkowo realizator transmisji nie pokazywał płonącego samochodu Grosjeana. Kiedy jednak okazało się, że kierowcy nic się nie stało, powtórki pojawiały się wielokrotnie.

- Nie było łatwo wrócić do samochodu, ale chyba lepiej, że zrobiliśmy to od razu niż dopiero za tydzień. Wydaje mi się, że ludzie lubią to [wypadki] oglądać. Gdyby tak nie było, realizator nie pokazywałby tego nieustannie. Kibice lubią wypadki i chyba czasem zapominają, że siedzimy za kierownicą. To część widowiska. Ja natomiast „zniknąłem” i starałem się nie patrzeć zbyt wiele na pojawiające się ujęcia.

Bardziej krytyczny w kierunku produkujących sygnał był Daniel Ricciardo.

- Chcę wyrazić swoją odrazę i rozczarowanie [postawą] Formuły 1 - powiedział Australijczyk w rozmowie z telewizją Ziggo Sport. - Ten sposób pokazywania wypadku Grosjeana i nieustanne powtórki były wyrazem całkowitego braku szacunku zarówno dla jego rodziny, jak i bliskich, którzy to oglądają.

- Po godzinie mieliśmy ruszyć, a gdy tylko zerkaliśmy na ekrany, pojawiała się tam kula ognia i przecięty na pół samochód. Chodzi mi głównie o to, iż możemy to pooglądać jutro, niekoniecznie dzisiaj.

- Zafundowali rozrywkę, bawiąc się naszymi emocjami i myślę, że było to odrażające. Mam nadzieję, iż inni kierowcy również przemówią. Jednak jeśli okaże się, że nie wszyscy mają takie odczucia, będą bardzo zdziwiony.

Kierowca Mercedesa, Valtteri Bottas stwierdził, że powinny obowiązywać ograniczenia w sposobie pokazywania poważnych wypadków.

- Kiedy zdarzy się wypadek, a kierowcy nic nie jest, lubią to powtarzać. Wydaje mi się, że kibice chcą to oglądać. Niemniej musi być jakaś granica. Gdyby uderzenie wyglądało trochę inaczej, mógłby nie mieć szans na wydostanie się.

- Patrzyłem na ekran, ponieważ chciałem zobaczyć, co się stało. Potem starałem się tego unikać, ale wszędzie były tylko te powtórki. Nie wiem, być może trzeba zadać pytanie oglądającym czy chcą widzieć to dwadzieścia razy, czy nie.

Czytaj również:

Grosjean nie ma złamań

Poprzedni artykuł

Grosjean nie ma złamań

Następny artykuł

Wiadomość od Grosjeana

Wiadomość od Grosjeana
Załaduj komentarze