Vettel trzyma kciuki za Verstappena

Sebastian Vettel przyznał, że w walce o tegoroczny tytuł w Formule 1 kibicuje Maxowi Verstappenowi.

Vettel trzyma kciuki za Verstappena

F1 wraca do ścigania po wakacyjnej przerwie. W najbliższy weekend kierowcy i zespoły spotkają się w belgijskim Spa.

Sezon 2021 oferuje zaciętą walkę, jakiej dawno nie było. Choć inaugurację w Bahrajnie wygrał Lewis Hamilton, później coraz częściej do głosu dochodził obóz Red Bulla. Verstappen triumfował pięć razy. Jedno zwycięstwo dorzucił również Sergio Perez. RBR pewnie prowadził w obu klasyfikacjach, ale dwa pechowe występy - w Grand Prix Wielkiej Brytanii i Grand Prix Węgier sprawiły, że to Mercedes znajduje się na czele. Różnice nie są jednak duże i wszyscy spodziewają się zaciętej walki w drugiej części sezonu.

Vettel, który niedawno stracił drugie miejsce zdobyte na Hungaroringu, nie walczy w tym roku o najwyższe laury. Pytany o swojego faworyta do tytułu, wskazuje na Verstappena, choć niekoniecznie decyduje o tym sympatia do Holendra.

- Byłbym szczęśliwy, gdyby to Max zdobył tytuł - powiedział Vettel. - Oznaczałoby to, że Michael Schumacher utrzyma swój rekord siedmiu triumfów, remisując z Lewisem.

- Jak wszyscy wiedzą, Michael jest moim bohaterem, dlatego też cieszyłbym się, gdyby to Max został mistrzem świata.

Jeśli jednak Hamilton zdobędzie ósmy tytuł, Vettel nie zamierza umniejszać znaczenia dokonań Brytyjczyka.

- Jest dla mnie jasne, że jeśli Lewis wywalczy ósmy tytuł, zasłuży na jeszcze większe uznanie. Nie chcę jednak angażować się w typowanie [zwycięzcy]. Wiem tylko, że w tym roku ja nie będę mistrzem - podsumował Niemiec.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Hamilton wskazał na Bottasa

Poprzedni artykuł

Hamilton wskazał na Bottasa

Następny artykuł

W Red Bullu nie ma emerytów

W Red Bullu nie ma emerytów
Załaduj komentarze