Formuła 1
19 wrz
-
22 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
FP1 za
17 dni
Zobacz pełną wersję:

Vettel wyjaśnia historię tajemniczego komunikatu

akcje
komentarze
Vettel wyjaśnia historię tajemniczego komunikatu
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
26 kwi 2019, 06:37

Podczas tradycyjnego, czwartkowego dnia prasowego, Sebastian Vettel wyjaśnił dziennikarzom znaczenie swojego tajemniczego komunikatu radiowego z Grand Prix Chin. Słowa „mieliśmy to” Niemiec skierował do swojego zespołu tuż po zakończeniu okrążenia kwalifikacyjnego

Wygłoszony z wyczuwalną frustracją w głosie komunikat „Mieliśmy to! Mieliśmy to! Wiemy jednak dlaczego [nie], wiemy dlaczego!” był odpowiedzią na słowa inżyniera wyścigowego, który poinformował lidera Ferrari, że jego czas [0,3s gorszy od duetu Mercedesa] wystarczył tylko do zajęcia trzeciego pola startowego.

Komentarz Vettela natychmiast zapoczątkował spekulacje, że tajemniczy problem w ostatnim sektorze toru, kosztował Niemca pole position. Domniemania te dodatkowo zostały podsycone przez ujęcia z pokładu bolidu, na których widać, że Ferrari z „piątką”, nie przyspiesza prawidłowo na prostej.

W Baku dziennikarze zapytali Niemca o tę sytuację. Ten potwierdził, że jego słowa faktycznie były odpowiedzią na stratę cennych sekund na prostej, ale dodał, że spowodowane to było, nie jak wszyscy sądzili, problemem z silnikiem Ferrari, ale wiatrem, który sprawił problemy także innym samochodom.

 - Widzieliśmy, że kierunek wiatru się zmienia. Prawdę mówiąc pomogło mi to w pierwszym fragmencie okrążenia, ale zabrało cenny czas w końcówce – opowiedział Vettel.

- Wiatr zmieniał kierunek, raz wiał „w plecy”, a raz spowalniał nas wiejąc z przodu. Gdyby wiał tylko z tyłu dużo byśmy zyskali.

Po kwalifikacjach na torze w Szanghaju, Vettel sprawdzał dane telemetryczne, by porównać swój przejazd z innymi kierowcami. Kimi Räikkönen był jednym z tych, który również poniósł stratę, sądząc na początku, że odpowiedzialnym za to jest spadek mocy w jego Alfa Romeo.

Lider Ferrari dodał również: - Straciłem dużo czasu na prostej, ale sądzę, że nie byłem jedyny. Po czasówce sprawdziłem dane i wydaje się, że było to około 0,2s. Myślę, że inni mieli podobnie. W tamtym momencie jednak myślałem, że to tylko moja wina. Byłem przekonany, że „mieliśmy to”, ale straciliśmy na prostej – zakończył wyjaśnienia Sebastian Vettel.

 

Następny artykuł
Ricciardo przegrał tysiąc euro

Poprzedni artykuł

Ricciardo przegrał tysiąc euro

Następny artykuł

Pech Russella, trening odwołany

Pech Russella, trening odwołany
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Jonathan Noble