Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

W Alpine muszą wierzyć

Esteban Ocon stwierdził, że Alpine musi wierzyć w podobny wzrost formy, jaki zanotował Aston Martin. W przeciwnym wypadku nie ma sensu wyjeżdżać na tor.

Esteban Ocon, Alpine A523, Carlos Sainz, Ferrari SF-23

Aston Martin - w ubiegłym roku dopiero siódmy w tabeli konstruktorów - jest rewelacją początku bieżącego sezonu. Fernando Alonso trzykrotnie meldował się w trójce, a dobrą formę AMR23 niezłymi występami potwierdził także Lance Stroll.

Przykład ekipy z Silverstone pokazuje, że nawet w krótkim czasie dzielącym dwa sezony możliwy jest ogromny skok jakościowy. Ocon podkreśla, że również w mającym niemałe ambicje Alpine powinni wierzyć w podobny wzrost formy.

- Musimy myśleć, że jest to możliwe. W przeciwnym wypadku nie ma sensu się ścigać - zaznaczył Ocon. - Jeśli się nad tym zastanowić, sezon zakończyliśmy w grudniu, a już z końcem lutego czy na początku marca zaczęliśmy kolejny. To trzy, cztery miesiące.

- Nie wiem czy Aston byłby w stanie to zrobić w trakcie sezonu, jednak trzy, cztery miesiące to i tak jeszcze nie finisz kampanii. Pokazali, i szacunek dla nich, że możliwy jest ogromny krok naprzód, jeśli znajdzie się właściwe rzeczy. Jest to wykonalne.

Alpine zapowiedziało spory pakiet poprawek na Grand Prix Azerbejdżanu. Te zostaną dopracowane dzięki blisko miesięcznej przerwie dzielącej wyścig w Australii od wizyty w Baku. Ocon jest podbudowany tym, co dzieje się aktualnie w Enstone.

- Jestem w fabryce przynajmniej raz czy dwa tygodniowo. Odwiedziłem dział aerodynamiki, widziałem projekty, koncepcję samochodu i to, co zamierzamy zamontować. Jest kilka naprawdę interesujących pomysłów. Nie mogę się doczekać, aż je wyprodukują i założą do samochodu.

Ocon nie dostrzega w A523 jednej szczególnej słabości. Podkreśla jednak, że zajęcie się szeregiem detali pozwoli zwiększyć osiągi.

- Jest sporo szczegółów. To nigdy nie jest jedna rzecz i na tym polega trudność. Kompromis w jednym miejscu może doprowadzić do pogorszenia formy w innym obszarze. A my nie za bardzo możemy teraz iść na kompromisy.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Hamilton był jak Verstappen
Następny artykuł Problem ze strukturami Mercedesa?

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska