W Australii nadal niepewność

Formuła 1 nie została jeszcze zwolniona z obowiązku 14-dniowej kwarantanny, jakiej poddawani są wszyscy przyjeżdżający do Australii.

W Australii nadal niepewność

Grand Prix Australii zostało przełożone z tradycyjnego marcowego terminu na jesień. Uznano, że w listopadzie przyjazd F1 będzie łatwiejszy, a szansa na obecność widzów na trybunach większa.

Obecnie każdy przybywający do Australii musi odbyć 14-dniową kwarantannę. Podobnie jest w Kanadzie. Organizatorzy z Montrealu nie zdołali uzyskać zgody na wyjątek dla F1, więc drugi rok z rzędu kierowcy nie powalczą na Circuit Gilles Villeneuve.

Czytaj również:

Do rundy w Melbourne pozostało jeszcze ponad pół roku, ale w tej chwili Australian Grand Prix Corporation jest w niepewności.

- F1 ma bardzo, bardzo sztywny harmonogram, który nie zakłada okresów kwarantanny we wszystkich miejscach, w których się ściga - powiedział Andrew Westacott w rozmowie z nadawcą Nine Network. - To co musimy zrobić w konsultacji ze służbą zdrowia, F1 i rządem, to porozumienie, na mocy którego przyjadą w swojej „bańce”, nie będą mieli żadnych interakcji z miejscową ludnością i poruszać się będą tylko między hotelem i torem.

Władze stanu Wiktoria nie podjęły jeszcze decyzji odnośnie zwolnienia Formuły 1 z obowiązku kwarantanny.

- Rządowy zespół ds. wydarzeń publicznych ściśle współpracuje z AGPC i służbą zdrowia nad opracowaniem bezpiecznego planu, który mógłby zostać wdrożony w celu przeprowadzenia wyścigu bez zagrożenia COVID-19 - przekazał rzecznik.

- Zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców stanu Wiktoria zawsze będą na pierwszym miejscu.

Grand Prix Australii zaplanowano w dniach 19-21 listopada. Obecnie w Albert Park trwa przebudowa toru. 

akcje
komentarze
Więcej błędów Hamiltona
Poprzedni artykuł

Więcej błędów Hamiltona

Następny artykuł

Twarda walka Verstappena i Hamiltona

Twarda walka Verstappena i Hamiltona
Załaduj komentarze