Formuła 1
11 cze
-
14 cze
FP1 za
79 dni
02 lip
-
05 lip
FP1 za
99 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
FP1 za
113 dni
30 lip
-
02 sie
FP1 za
127 dni
27 sie
-
30 sie
FP1 za
155 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
162 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
176 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
197 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
212 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
219 dni
Zobacz pełną wersję:

W Azerbejdżanie nie chcieli katastrofy

akcje
komentarze
W Azerbejdżanie nie chcieli katastrofy
Autor:
25 mar 2020, 13:57

Organizatorzy Grand Prix Azerbejdżanu przyznali, że tak wczesna decyzja o przełożeniu wydarzenia miała zapobiec „katastrofie” podobnej do tej z Australii.

Pandemia koronawirusa poczyniła wielkie spustoszenie w kalendarzu Formuły 1. Pierwsze osiem rund zostało odwołanych lub przełożonych, a kierowcy nie rozpoczną rywalizacji do połowy czerwca.

Odwołanie Grand Prix Australii wzbudziło wiele kontrowersji. Ostatecznie o decyzji poinformowano niespełna dwie godziny przed rozpoczęciem pierwszego treningu, gdy przy wejściach na obiekt w Albert Park tłoczyli się już kibice. Promotor i organizator rundy w Melbourne musiał ponieść duże koszty związane z przygotowaniem ulicznego toru.

Jak podkreśla Arif Rahimov, dyrektor wykonawczy Baku City Circuit, właśnie takiej sytuacji chciała uniknąć strona azerbejdżańska, już w marcu informując F1 i FIA o rezygnacji z czerwcowego terminu.

- Kiedy jest już precedens, łatwiej jest ze wszystkimi pracować, ponieważ każdy rozumie ból, który odczuwasz - powiedział Rahimov w rozmowie z serwisem Racer. - Chcę podkreślić, że żaden promotor nie powinien znaleźć się w takiej sytuacji, w jakiej znaleźli się australijscy organizatorzy. Współczuję Andy'emu Westacottowi i całemu jego zespołowi.

- Odwołanie wydarzenia w ostatniej chwili jest katastrofą dla promotora. Wielu wysiłku włożono, by przygotować wyścig. Australia również ma tymczasowy tor, więc budowa pochłonęła dużo czasu i pieniędzy. Podjęcie decyzji o odwołaniu jest absolutną katastrofą i każdy promotor chce tego uniknąć.

- Z tego względu zadecydowaliśmy zanim rozpoczęliśmy budowę toru. Był to jeden z punktów naszego wewnętrznego harmonogramu. Naprawdę chcieliśmy mieć pewność, że nie ponosimy zbędnych wydatków. Byłaby kompletna katastrofa, gdybyśmy wydali pieniądze na zbudowanie toru i ostatecznie się na nim nie ścigali.

- Nasz termin upływał w połowie marca. Przesunęliśmy go o tydzień i oczywiście podjęliśmy decyzję ostatniego dnia. Zmarnowanie pieniędzy nie byłoby ideałem - zakończył Arif Rahimov.

W chwili obecnej sezon Formuły 1 ma się rozpocząć od Grand Prix Kanady, zaplanowanego w dniach 12-14 czerwca.

Czytaj również:

Następny artykuł
Kanada nie odpuszcza

Poprzedni artykuł

Kanada nie odpuszcza

Załaduj komentarze