Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

W Ferrari liczyli na więcej

Carlos Sainz omówił trudny początek sezonu F1 2023 dla Ferrari, w którym zespół spodziewał się „znacznie więcej” po walce o zwycięstwa w zeszłym roku.

Carlos Sainz, Ferrari SF-23

Autor zdjęcia: Ferrari

Początek sezonu 2023 w F1 nie był taki, jakiego oczekiwano w Ferrari. Scuderia zaliczyła najgorszy start od czasu zmiany systemu punktacji w 2010 roku.

Carlos Sainz opowiedział o trudach początku sezonu w filmie na kanale YouTube swojego sponsora, Estrella Galicia.

Hiszpan przyznał, że nie był to łatwy początek sezonu, a wszyscy w Ferrari oczekiwali znacznie więcej po walce o zwycięstwa w zeszłym roku.

- Myślę, że jeździmy na wyścigi z takim zamiarem. Byliśmy zaskoczeni tym, jak szybki jest Red Bull i jak bardzo poprawiły się inne zespoły, takie jak Aston Martin. Trzeba ciężko pracować w fabryce w Maranello i wprowadzać poprawki, aby wrócić na podium i walczyć o zwycięstwa - przyznał Sainz.

Najlepszym miejscem Hiszpana w tym roku jest czwarte miejsce w Grand Prix Bahrajnu, co jest bardzo dalekie od celów, które stawiają sobie w Maranello.

Czytaj również:

- Cele są jasne. Chcemy jak najszybciej wrócić na podium i ponownie wygrywać. To prawda, że ​​z przewagą, jaką ma teraz Red Bull, będziemy musieli dużo poprawić, ale ​​w każdym wyścigu coś może się stać Red Bullowi i Astonowi, a my możemy to wykorzystać. Na razie będziemy potrzebować ich pomocy - powiedział kierowca Ferrari.

Carlos nawiązał również do swojej kary z Australii, od której Ferrari próbowało się bezskutecznie odwołać. W ten sposób Hiszpanowi umknęło kilka ważnych punktów.

- Dopóki jest to matematycznie możliwe, musimy próbować wygrywać wyścigi, maksymalizować zdobycze punktowe i poprawiać się, co robimy w tych pierwszych wyścigach. Gdybyśmy nie mieli kary z Australii, mielibyśmy kolejne 12 ważnych punktów, których ostatecznie nie mogę dodać do swojego konta, ale tak właśnie jest - stwierdził Hiszpan.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Krytyka limitów budżetowych w F1
Następny artykuł Przetasowania w Mercedesie

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska