W Kanadzie wciąż niepewność

Planowe rozegranie Grand Prix Kanady nadal stoi pod znakiem zapytania.

W Kanadzie wciąż niepewność

Formuła 1 powinna odwiedzić Kanadę w drugim tygodniu czerwca. Wątpliwości związane są  zarówno z obowiązkiem kwarantanny, jak i możliwością organizacji wydarzenia bez wpływów z biletów.

Dziennik La Presse sugeruje, że ze względu na puste trybuny promotor imprezy, w osobie Francoisa Dumontiera, chciałby od rządu uzyskać dodatkowe wsparcie w wysokości 6 milionów dolarów kanadyjskich.

Z kolei Le Journal de Montreal cytuje burmistrz miasta Valerie Plante: - Chcemy, aby grand prix odbyło się w Montrealu. Jednak jeśli chodzi o pieniądze podatników, musimy być pewni, iż wydawane są one we właściwy sposób.

- Prowadzimy rozmowy z rządem prowincji Quebec i władzami federalnymi, aby zorientować się, jaka jest sytuacja.

- Dla mnie najważniejszą rzeczą jest, by GP Kanady tutaj [w Montrealu] pozostało. Jeśli w tym roku rozegranie go ponownie nie będzie możliwe, z całą pewnością musi być w przyszłym. Przedyskutujemy sprawy ze wszystkimi stronami przed podjęciem decyzji.

Najbliższy wyścigowy weekend - Grand Prix Emilii Romanii w Imoli - odbędzie się bez udziału kibiców. Z kolei organizatorzy z Monte Carlo celują w około 50-procentową frekwencję. Krok dalej chcą pójść Brytyjczycy, sugerując, iż dzięki szczepieniom uda się wypełnić Silverstone w całości.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Postępy dzięki Hondzie
Poprzedni artykuł

Postępy dzięki Hondzie

Następny artykuł

Dylematy Mercedesa

Dylematy Mercedesa
Załaduj komentarze