W Miami nie zabraknie widowiska

Michael Masi, dyrektor wyścigowy Formuły 1, zapewnia, że przyszłoroczne Grand Prix Miami będzie świetnym widowiskiem i czymś więcej niż „jazdą po parkingu”.

W Miami nie zabraknie widowiska

Przyszłoroczny harmonogram Formuły 1 - zaakceptowany już przez Światową Radę Sportów Motorowych - będzie rekordowo obszerny. Zaplanowano aż 23 wyścigi.

W kalendarzu zadebiutuje Grand Prix Miami. Starania, rozmowy i prace trwały kilka lat. Nie udało się zrealizować pierwotnych planów, związanych z pętlą wiodącą tuż nad brzegiem oceanu. Tor wytyczony zostanie na terenach Hard Rock Stadium - areny Miami Dolphins, czyli drużyny występującej w lidze NFL.

Lokalizacja spotkała się z obawami i obudziła wspomnienia z wyścigów rozgrywanych w Las Vegas (lata 1981-1982), gdzie trasę wytyczono na parkingach hotelu i kasyna Caesars Palace. Masi zapewnia jednak, że w Miami Gardens kibice nie powinni narzekać na jakość widowiska.

- To właściwy tor - powiedział Masi. - Daleki od ścigania się po parkingu, zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość pracy, która jest tam do wykonania w wielu obszarach. Przygotowania idą dobrze i to będzie coś wyjątkowego.

- Świetnie wszystko ze sobą zgrywają. Muszą przygotowania i prace prowadzone na stadionie wkomponować w sezon NFL i nie zazdroszczę im tego. Trzeba im oddać zasługi. W ubiegłym tygodniu prowadzili poważne pracy i musieli wszystko uporządkować do weekendu, kiedy Dolphins grają mecz, a następnie ponownie wznowić operacje. Miami ma się naprawdę dobrze.

Pierwsze w historii, Grand Prix Miami odbędzie się 8 maja.

Czytaj również:
Miami circuit

Miami circuit

Photo by: Liberty Media

akcje
komentarze
Strata do Mercedesa nie jest dramatyczna
Poprzedni artykuł

Strata do Mercedesa nie jest dramatyczna

Następny artykuł

Hamilton chciałby wyścigu w Afryce

Hamilton chciałby wyścigu w Afryce
Załaduj komentarze