W Red Bullu nie ma emerytów

Austriaccy szefowie Red Bull Racing nie wybierają się na żadną emeryturę.

W Red Bullu nie ma emerytów

Powyższą wiadomość przekazał szef ekipy z Milton Keynes - Christian Horner, zachwalając pracę 78-letniego dr Helmuta Marko i współwłaściciela Red Bulla, o rok młodszego Dietricha Mateschitza.

- Nie absolutnie nie - powiedział Horner dla formel1.de, pytany czy ta dwójka jest już zmęczona Formułą 1. - Obydwaj są w dobrej formie i nadal bardzo zmotywowani jeśli chodzi o F1. Może to przez to ich górskie powietrze.

Podkreśla, że to inspirujące widzieć Marko i Mateschitza tak aktywnych i mocno oddanych ich projektowi w królowej sportów motorowych.

- To są dwa zespoły, organizacja Grand Prix Austrii oraz Grand Prix Styrii, a teraz dochodzi ogromna inwestycja w produkcję naszego własnego silnika, co niektórzy uznaliby za głupie - dodał. - To jest jednak Red Bull, odważyli się na ruch zostanie niezależnym producentem jednostek napędowych, co inni nazywają niemożliwym.

Horner podkreśla, że całe przedsięwzięcie nie byłoby możliwe „bez siły napędowej Dietricha i Helmuta”.

Dodał też, że przykład wciąż aktywnego byłego szefa F1 - Berniego Ecclestone’a, który ma już 90 lat, jest podobnie inspirujący.

- Wspaniale jest widzieć, że Bernie jest nadal dość aktywny w wieku 90 lat. Pokazuje tylko, że wiek, niezależnie czy jest się młodym, czy wręcz przeciwnie, nie musi być przeszkodą.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Vettel trzyma kciuki za Verstappena
Poprzedni artykuł

Vettel trzyma kciuki za Verstappena

Następny artykuł

Wraca sprawa Kataru

Wraca sprawa Kataru
Załaduj komentarze