Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
51 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
58 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
72 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
86 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
100 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
107 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
121 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
135 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
142 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
156 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
163 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
177 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
191 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
219 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
226 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
240 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
247 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
261 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
275 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
282 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
296 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
310 dni
Zobacz pełną wersję:

W starciach partnerów zawsze przegrywa zespół

akcje
komentarze
W starciach partnerów zawsze przegrywa zespół
Autor:
, NobleF1
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
24 lis 2019, 16:03

Szef Red Bull Racing Christian Horner przyznał, że największym przegranym starcia dwóch kierowców reprezentujących jedne barwy zawsze jest zespół.

Podczas gdy w Ferrari nadal zastanawiają się jakie działania podjąć po kontrowersyjnym starciu Charlesa Leclerca i Sebastiana Vettela w Grand Prix Brazylii, Horner mówi, że takie zdarzenia najmniej wpływają na kierowców.

Dowodzący ekipą z Milton Keynes ma swoje własne doświadczenia z podobnymi sytuacjami. W 2010 roku doszło do spięcia na linii Vettel - Mark Webber [Grand Prix Turcji]. Horner uważa, że takie wewnętrzne sprzeczki nigdy nie są łatwe do zażegnania i mogą się mocno rozprzestrzeniać.

- Wiele zależy od scenariusza i każdy zespół ma do tego swoje podejście. Różni ludzie, różnie reagują, więc ciężko mi oceniać sytuację w Ferrari - odpowiedział Horner pytany o swoją opinię na temat pojedynku Vettel/Leclerc.

- Jednak w takich momentach przegranym zawsze jest zespół.

Horner podkreśla, że najtrudniejsze w rozstrzyganiu podobnych spięć jest to, że najbardziej optymalne rozwiązanie dla zespołu, niekoniecznie jest najlepsze dla jednostki.

- Cieszę się, że to nie moi zawodnicy. To bardzo trudne. Kierowcy wyścigowi są jak zawzięte, konkurujące ze sobą zwierzęta i często występuje konflikt między tym co dobre dla zespołu, a tym co jest korzyścią danej osoby.

Choć raczej niewielu zazdrości sytuacji w jakiej znalazł się Mattia Binotto, Andreas Seidl z McLarena uważa, że wszystko trzeba umieścić w odpowiednim kontekście. Niemiec dodaje, że wolałby mieć taki ból głowy i walkę o zwycięstwa oraz podia, niż spokój w zespole z kiepskimi wynikami.

- Oczywiście, radzenie sobie z dwoma kierowcami na podobnym poziomie jest trudne. A kiedy gra toczy się o zwycięstwa i podia to robi się jeszcze ciężej.

- Jednocześnie z niecierpliwością czekam aż będę miał takie luksusowe problemy w przyszłości, czyli posiadanie dwóch zawodników walczących o czołowe pozycje - zakończył Andreas Seidl.

Następny artykuł
Vandoorne: Alonso zawsze dostawał wszystko, czego chciał

Poprzedni artykuł

Vandoorne: Alonso zawsze dostawał wszystko, czego chciał

Następny artykuł

Hamilton: Talenty potrzebują wsparcia

Hamilton: Talenty potrzebują wsparcia
Załaduj komentarze