Werdykt Verstappena

Max Verstappen przyznaje, że trudno o ocenę postępów, które Red Bull Racing poczynił z tegorocznym samochodem F1.

Werdykt Verstappena

Red Bull we wtorek opublikował zdjęcia RB16B. W środę na torze w Silverstone, w ramach tzw. dnia filmowego, nowym bolidem pojeździli Max Verstappen i Sergio Perez.

Intrygę w kontekście RB16B podsyciła decyzja Red Bulla o niepublikowaniu żadnych zdjęć z powyższych jazd. Pokazano jedynie RB15 w specyfikacji 2019, który tego dnia również był w akcji na torze.

Zapytany o pierwsze wrażenia z jazdy nowym samochodem, Verstappen był daleki od jakichkolwiek wniosków, po tak niedużej ilości pokonanych kilometrów, do tego na oponach demonstracyjnych.

- Jeździliśmy na oponach demonstracyjnych, więc nie ma się takich odczuć, jak na ogumieniu, którego używamy w weekendy wyścigowe. Nigdy więc nie opieram na tym swoich ustaleń. Celem shakedownu jest wyjechanie z boksu, sprawdzenie czy podzespoły działają i z mojego punktu widzenia wszystko poszło normalnie. Teraz poczekajmy na testy w Bahrajnie i dopiero tam uzyskamy pierwsze odpowiedzi - powiedział Verstappen.

Holender mistrzostwa 2020 zakończył na trzecim miejscu. W zeszłym roku wygrał dwa wyścigi, w tym zdominował finał sezonu w Abu Zabi. Po wyścigu na torze Yas Marina Mercedes wyraził swoje obawy co do zagrożenia, z jakim może spotkać się w tym roku. Red Bull Racing cały czas pracował nad rozwiązaniem problemów, które trapiły ich samochód, podczas gdy Mercedes dość wcześnie wstrzymał rozwój.

Verstappen nieco zbagatelizował określenie, że zeszłoroczny RB16 był bolidem trudnym w prowadzeniu, stwierdzając, że „szybki samochód nigdy nie jest super łatwy w prowadzeniu”. Natomiast przyznaje, że długo rozwijali swoją konstrukcję.

- Pod koniec sezonu Mercedes przestał aktualizować swój samochód, a my cały czas się uczyliśmy - przekazał. - Mieliśmy trochę problemów, chcieliśmy poprawić bolid, wiedząc, że przepisy nie ulegną większym zmianom. Oczywiście podłoga została nieco zmieniona, ale ogólnie samochód pozostał taki sam.

- Zobaczymy, czy na ten rok rozwinęliśmy go jeszcze bardziej. Mamy nadzieję, że będziemy bardziej konkurencyjni w porównaniu z Mercedesem - dodał.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Afryka priorytetem Formuły 1
Poprzedni artykuł

Afryka priorytetem Formuły 1

Następny artykuł

Salo dementuje

Salo dementuje
Załaduj komentarze