Wiatr na Silverstone robi z kierowców „głupków”

Podczas piątkowych treningów przed Grand Prix Wielkiej Brytanii wielu kierowców miało problemy z gwałtownymi podmuchami wiatru. George Russell z zespołu Williams określił warunki jako „straszne”.

Wiatr na Silverstone robi z kierowców „głupków”

Russell był jednym z kilku kierowców, którzy na skutek zmieniających się z okrążenia na okrążenie warunków wypadli poza trasę w czasie piątkowych treningów.

- To było straszne, okropne - powiedział Brytyjczyk. - Problem nie tkwi w samym wietrze, ale w porywach, które są nagłe i różne z zakrętu na zakręt i nie wiadomo czego można się spodziewać. Kilku kierowców dało się tak złapać.

- Samochody są bardzo wrażliwe na wiatr i jest to frustrujące. Zwłaszcza, gdy jest niestabilny i porywisty. Tak jak miało to miejsce rano, gdy obróciłem się. Robisz wszystko „normalnie”, po czym nagle tracisz przyczepność i się obracasz. Wygląda się jak idiota.

- Nie lubię wymówek, powinienem pojechać lepiej, ale to denerwujące, gdy z zakrętu na zakręt nie wiesz co dokładnie może się wydarzyć. To jednak część tej pracy.

Zespołowy partner Russella, Robert Kubica przyznał, że dla bolidów Williamsa porywy wiatru są jeszcze bardziej problematyczne, przede wszystkim z powodu niskiej przyczepności FW42.

- W niektórych miejscach wiatr jest bardzo porywisty i ma wpływ na równowagę oraz zachowanie samochodu - powiedział Kubica. Dla nas zapewne jest to jeszcze trudniejsze, ponieważ nie mamy za wiele przyczepności i jesteśmy bardziej podatni na takie zmiany.

O problemach z porywistymi podmuchami mówili również kierowcy korzystający z lepszych samochodów niż duet Williamsa.

- Było tam dość wietrznie, miejscami porywiście, więc nie był to najłatwiejszy dzień - powiedział Lewis Hamilton, który dzień skończył z drugim rezultatem.

- Asfalt jest bardzo gładki, co czyni dogrzanie opon dość skomplikowanym. Raz są w oknie swojej optymalnej pracy, a raz poza nim. Porywy wiatru też nie ułatwiają. Zmagałem się kilka razy z tyłem bolidu i wypadłem z trasy.

Nico Hulkenberg z Renault dodał: - Zawsze jest tutaj podstępnie, gdy zerwie się wiatr. I to był jeden z problemów podczas popołudniowych przejazdów z niewielką ilością paliwa.

- Czułem, że wiatr jest porywisty i miałem wtedy bardzo słabe okrążenia - przyznał Hulkenberg.

Nico Hulkenberg, Renault F1 Team R.S. 19 runs wide and Antonio Giovinazzi, Alfa Romeo Racing C38

Nico Hulkenberg, Renault F1 Team R.S. 19 runs wide and Antonio Giovinazzi, Alfa Romeo Racing C38

Photo by: Mark Sutton / Sutton Images

akcje
komentarze
Williams: Robert to niesamowicie pracowita osoba
Poprzedni artykuł

Williams: Robert to niesamowicie pracowita osoba

Następny artykuł

Ferrari przed Hamiltonem

Ferrari przed Hamiltonem
Załaduj komentarze