Kubica: Mamy problemy z przyczepnością i dociskiem

Po treningach przed Grand Prix Monako, Robert Kubica zapewnia, że szybko odnalazł się na torze ulicznym w Monte-Carlo. Ostatni raz jeździł tu w sezonie 2010.

Kubica: Mamy problemy z przyczepnością i dociskiem

Dzisiejsze sesje oczywiście nie należały do wymarzonych. Kierowca Williamsa przyznaje, że mają problemy z przyczepnością i dociskiem, co utrudnia jazdę na tak wąskim torze.

W pierwszym treningu Robert Kubica wykonał półobrót na Place du Casino. FW42 stracił docisk jadąc za jednym z samochodów Red Bull Racing. Uszkodził przednie skrzydło lekko dotykając bariery. Polak był 3,4s za liderem w pierwszej sesji, ale w drugiej strata do ponownie najszybszego Hamiltona wzrosła do czterech sekund.

- Szczerze mówiąc nie mogłem doczekać się powrotu do samochodu - powiedział Robert Kubica. - To był oczywiście trudny dzień. Brakuje nam przyczepności i zmagamy się z ogólnym dociskiem samochodu. Monako nie jest najłatwiejszym miejscem do jazdy, więc niestety odczucia nie były wspaniałe, co było do przewidzenia. Zawsze ma się nadzieję na niespodziankę, ale nie ma cudów. Gdy brakuje przyczepności, Monako podkreśla to jeszcze bardziej. Wtedy brakuje wystarczającej pewności, aby wycisnąć coś z samej jazdy.

- Pozytywne było to, że po dziewięciu latach, przez które mnie tu nie było, po wskoczeniu do samochodu pierwsze okrążenia nie były takie złe. Oczywiście pomijam to, że nie mamy narzędzi do szybszej jazdy. Brakuje przyczepności, więc jest naprawdę ciężko. Kiedy starasz się poprawić tempo, dla nas robi się jeszcze trudniej. Nie masz takiej wiary w samochodzie, kiedy trudno utrzymać się na torze. Trzeba jakoś zrównoważyć podejmowanie ryzyka oraz stabilną jazdę - dodał.

Robert Kubica, Williams FW42

Robert Kubica, Williams FW42

Photo by: Zak Mauger / LAT Images

akcje
komentarze
Hamilton blisko rekordu

Poprzedni artykuł

Hamilton blisko rekordu

Następny artykuł

Wyciek z chłodnicy zatrzymał Verstappena

Wyciek z chłodnicy zatrzymał Verstappena
Załaduj komentarze