Williams złym miejscem dla pretendenta

Jost Capito przyznał, że Williams nie jest obecnie właściwym zespołem dla kierowcy z mistrzowskimi aspiracjami.

Williams złym miejscem dla pretendenta

Williams krok po kroku stara się wrócić do walki o coś więcej niż przedostatnie miejsce w stawce dziesięciu zespołów Formuły 1. Niegdyś mistrzowska ekipa, w ciągu ostatnich dwóch sezonów zdobyła zaledwie punkt. W tym roku ich konto nadal pozostaje puste.

Choć postęp jest widoczny - George’owi Russellowi udaje się nawet zakwalifikować do Q3, a oba FW43B nie dojeżdżają już na dwóch ostatnich pozycjach, kilkanaście sekund za najbliższymi rywalami - trudno mówić nawet o walce w środku stawki.

Kolejny sezon przyniesie długo oczekiwaną rewolucję techniczną. Znacząca zmiana regulacji - której celem jest poprawa widowiska oraz wyrównanie sił - może być szansą dla Williamsa, ale Jost Capito przestrzega przed nadmiernym optymizmem. Takie samo podejście obowiązywać będzie przy ewentualnym wyborze partnera Nicholasa Latifiego jeśli - co staje się coraz bardziej prawdopodobne - Russell zostanie przejęty przez Mercedesa.

Wśród kandydatur do zasilenia ekipy z Grove przewijają się m.in. Valtteri Bottas - zagrożony utratą fotela w Mercedesie - oraz Nico Hulkenberg, znajdujący się obecnie poza Formułą 1.

- Przede wszystkim, chcemy mieć najlepszych kierowców, którzy są dostępni i jednocześnie zainteresowani jazdą Williamsem i wykonywaniem pracy dla Williamsa - powiedział Capito oficjalnemu serwisowi Formuły 1.

- To nie może być kierowca chcący w przyszłym roku zostać mistrzem świata. Byłby wtedy w złym zespole. Potrzebujemy kierowców, którzy chcą wesprzeć zespół i sprawić, by wrócił do walki, być jego liderem i poprawić osiągi. W tej chwili obserwujemy rosnące zainteresowanie Williamsem.

- Powiedziałbym, że to z powodu kilku pozytywnych kroków, które ostatnio poczyniliśmy. Jesteśmy odpowiednio finansowani, a progres jest widoczny. Pracujemy ciężko, a to sprawia, że Williams staje się interesujący dla kierowców.

Pytany konkretnie o Hulkenberga, Capito stwierdził, że lista potencjalnych kierowców jest obszerna i nikogo na tym etapie nie można wykluczać.

- Sądzę, że w tym momencie nie skreślamy nikogo, kto jest dostępny w przyszłym roku, a Nico jest wolny. Nasza lista jest całkiem długa - ujawnił Jost Capito.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Mercedes nie jest faworytem
Poprzedni artykuł

Mercedes nie jest faworytem

Następny artykuł

Kosztowna kraksa Verstappena

Kosztowna kraksa Verstappena
Załaduj komentarze