Formuła 1
25 lip
-
28 lip
Wydarzenie zakończone
01 sie
-
04 sie
Wydarzenie zakończone
29 sie
-
01 wrz
Wydarzenie zakończone
05 wrz
-
08 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
FP1 za
19 dni
24 paź
-
27 paź
FP1 za
34 dni
W
GP Stanów Zjednoczonyc
31 paź
-
03 lis
FP1 za
41 dni
14 lis
-
17 lis
FP1 za
54 dni
28 lis
-
01 gru
FP1 za
68 dni
Zobacz pełną wersję:

Williams zmienił podejście

akcje
komentarze
Williams zmienił podejście
Autor:
, Dziennikarz
Współautor: Edd Straw
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
24 sie 2019, 18:05

Podczas letniej przerwy w Formule 1 zespół Williamsa postanowił zrewidować wszystkie swoje działania i wprowadzić niezbędne zmiany, które mają umożliwić brytyjskiej ekipie powrót do walki przynajmniej w środku stawki.

Słaba forma od dwóch lat nie opuszcza Williamsa i zrzuciła zasłużony zespół na sam dół stawki. Po fatalnym początku bieżącego roku ekipa z Grove przygotowała spory pakiet poprawek na Grand Prix Niemiec i cieszyła się najbardziej konkurencyjnym tempem sezonu podczas rywalizacji na Węgrzech, gdzie George Russell nieomal awansował do drugiego segmentu kwalifikacji.

Adam Carter, główny inżynier Williamsa ds. programów samochodowych, powiedział Motorsport.com: - Powiedziałbym, że największym wyzwaniem jest to, że możesz po prostu „wyłączyć” ten bolid, zmienić jego konfigurację i uruchomić go ponownie.

- W tej branży rzeczy cały czas ewoluują, a my nieustannie rywalizujemy i musimy podjąć świadomą decyzję o tym, aby wyłączyć, przebudować i uruchomić ponownie maszynę. Wszystko po to, by uzyskać większy potencjał i możliwości.

- Dla mnie to zdecydowanie najtrudniejsza rzecz.

Decyzja Williamsa o poświęceniu „krótkoterminowych” wyników w celu lepszego przygotowania się na kolejne sezony, została opisana przez Russella jak zrobienie dwóch kroków wstecz, by następnie zrobić trzy naprzód. Tempo tegorocznego debiutanta było pierwszym dowodem osiągniętego postępu.

Starszy inżynier wyścigowy brytyjskiego zespołu Dave Robson powiedział Motorsport.com, że Węgry były dużym krokiem i częścią stałego progresu zachodzącego w trakcie tego sezonu. Robson nazwał to „testamentem okropnej pracy jaką wykonano zarówno w fabryce, jak i na torze”.

- Nie powiedziałbym, że wszystko pokazaliśmy. Musimy zobaczyć co się stanie w Spa i później, ale sądzę, że postęp jest duży.

Williams swoje ostatnie podium zdobył w 2017 roku, a od tamtego czasu wszystkie ekipy środka stawki zanotowały znaczący wzrost formy i brytyjska ekipa została daleko w tyle. W sezonie 2018 zajęła ostatnie miejsce w klasyfikacji zespołowej i jest na najlepszej drodze do powtórzenia tego rezultatu w 2019 roku.

Jednak Carter jest zadowolony po zbudowaniu podstaw pod kolejny progres i sądzi, że zespół będzie mógł lepiej dostosowywać się do zmieniających się okoliczności.

- Jak powiedział Dave, to dopiero pierwszy krok i przed nami ogromnie dużo pracy, by znaleźć się tam, gdzie byśmy chcieli.

- To jak wszystko w tej branży - projektujesz, rozwijasz, korelujesz, a to wszystko buduje twoją pewność przy ustalaniu dalszej drogi.

- Nie ma znaczenia jak daleko doszliśmy. To tylko odpowiada na część pytań, tworząc jednocześnie mnóstwo kolejnych. Przyjmujesz pewną strategię i sprawdzasz jej postępy oraz modyfikujesz ją, jeśli zmienią się warunki - podsumował Adam Carter.

Następny artykuł
Bottas pojeździł „rakietą na kołach”

Poprzedni artykuł

Bottas pojeździł „rakietą na kołach”

Następny artykuł

Formuła 1 zapowiada lepsze widowisko

Formuła 1 zapowiada lepsze widowisko
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Scott Mitchell