Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Bahrajnu

Wina ustawień, a nie koncepcji

W Ferrari wierzą, że za niepowodzenie w walce z Red Bullami podczas Grand Prix Bahrajnu odpowiadają złe ustawienia samochodu, a nie błędna koncepcja SF23.

Charles Leclerc, Ferrari SF-23, Sergio Perez, Red Bull Racing RB19

Ferrari nie powtórzyło sukcesu sprzed roku i zamiast dubletu musiało się w Bahrajnie pogodzić z czwartym miejscem Carlosa Sainza. Jadący na trzeciej pozycji Charles Leclerc został pozbawiony szans na podium przez usterkę techniczną.

Jednak większym zmartwieniem od końcowych wyników inauguracji sezonu jest w Maranello tempo SF23. Leclerc nie był w stanie nadążyć za Red Bullami Maxa Verstappena i Sergio Pereza - oceniając przy okazji stratę do mistrzów świata na poziomie sekundy na okrążeniu - a Carlos Sainz przegrał trzecie miejsce z Fernando Alonso.

Czytaj również:

Ferrari postawiło na nieco odmienną koncepcję aerodynamiczną niż Red Bull. Pytany czy SF23 ma szansę pokonać RB19 i zmiana filozofii nie jest konieczna, Frederic Vasseur, od stycznia szef zespołu, odparł:

- Jestem co do tego przekonany - powiedział Vassuer. - Nigdy nie widziałem samochodu, który by dorównywał innemu w kwalifikacjach i nie był w stanie walczyć podczas wyścigu. Jest to więc kwestia ustawień i pewnych wyborów.

- Nie chodzi o koncepcję. Zupełnie nie. Nie musimy więc iść w kierunku jej zmiany.

Vasseur pozostaje optymistą i uważa, że tylko detale dzielą Ferrari od nawiązania równorzędnej walki z dominatorami inauguracji w Bahrajnie.

- Podsumowując całą sytuację, uważam, że pod względem tempa kwalifikacyjnego dorównujemy Red Bullowi. Przynajmniej tak było w Bahrajnie. To pozytyw. Musimy być jednak realistami. Jeśli chcemy się poprawić, konieczny jest jasny obraz sytuacji. Niezawodność również nie jest na odpowiednim poziomie.

- Jeśli chcemy wygrać wyścig, musimy mieć czysty weekend, a nie jakieś detale tu i tam.

Poziom dominacji Red Bulla w Bahrajnie skłonił do sugestii, że sprawa tegorocznych laurów jest już rozstrzygnięta. George Russell pokusił się nawet o stwierdzenie, że RBR wygra wszystkie wyścigi do końca sezonu. Vasseur przekonuje, że jeszcze nic straconego.

- Nigdy nie jest dobrze zaczynać od DNF [did not finish] i na pewno chciałbym być na mecie, ale pozostaję konsekwentny w swojej opinii. Dwa tygodnie temu powiedziałem zespołowi, że mistrzostwa nie skończą się w Bahrajnie i wynik nie będzie miał wielkiego znaczenia.

- Obowiązywało to podczas testów i obowiązuje teraz. W przeszłości zespół zmagał się z różnymi problemami i teraz ważne jest posiadanie pełnego obrazu sytuacji. Musimy zobaczyć, gdzie mamy kłopoty i przeprowadzić dokładną analizę w celu odpowiedniej reakcji.

Czytaj również:

Polecane video:

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ambicja kluczem do sukcesu Astona
Następny artykuł Magnussen zadowolony z bolidu

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska