Wolff: - Ferrari straciło impet po porażce w Bahrajnie

akcje
komentarze
Wolff: - Ferrari straciło impet po porażce w Bahrajnie
Autor:
, NobleF1
Przetłumaczone przez: Łukasz Łuniewski
8 lip 2019, 15:18

Szef zespołu Mercedesa w F1: Toto Wolff, uważa, że Ferrari straciło swój impet po porażce w GP Bahrajnu, gdzie pewnie prowadzący w wyścigu Charles Leclerc musiał pogodzić się z awarią silnika.

Włoska ekipa po zimowych testach była uznawana za faworytów tegorocznych zmagań. W Australii Ferrari popełniło jednak błędy w ustawieniach swoich aut. W Bahrajnie, gdy wydawało się, że odniosą zwycięstwo doszło do awarii samochodu Leclerca. Włoski zespół nadal czeka na pierwszy triumf w tym roku.

- Wydaje mi się, że w pewien sposób stracili impet, który mieli w Bahrajnie. Mieli najszybsze auto i powinni wygrać wraz z Leclerciem. Charles był też najszybszy w Baku, ale rozbił się w kwalifikacjach, a Sebastian prowadził w Montrealu, zanim otrzymał karę - mówił Wolff.

Wolff podkreśla, że jego przedsezonowe obawy o formę Ferrari nie były bezpodstawne. Chociaż Mercedes w pierwszych testach używał auta tymczasowego, to niepokój wzrósł podczas drugiego tygodnia zimowych jazd, gdy ostateczna wersja W10 nie działała zgodnie z oczekiwaniami.

- Martwiłem się. Podczas pierwszego tygodnia nie niepokoiłem się, ponieważ widzieliśmy bardzo imponujące tempo Ferrari. Można było zobaczyć naprawdę szybkie Ferrari, ale wiedziałem, że przywieziemy pakiet modernizacyjny, który całkowicie zmieni auto. Jednak w poniedziałek i wtorek nie było najlepiej. Myśleliśmy, że mamy poważny problem, ale wszystko zmieniło się trzeciego dnia. Czwartego wyrównaliśmy wyniki Ferrari. Pierwszy raz podczas ośmiu dni jazd mieliśmy uczucie, że idziemy właściwą drogą - dodał.

Następny artykuł
Kubica zmierzył się z Dolomitami

Poprzedni artykuł

Kubica zmierzył się z Dolomitami

Następny artykuł

Seidl nie spodziewa się nowych producentów

Seidl nie spodziewa się nowych producentów
Załaduj komentarze
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości