Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
25 wrz
Wydarzenie zakończone
11 paź
Race za
11 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
23 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
31 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
44 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
65 dni
Zobacz pełną wersję:

Wolff: Wstrzymanie Bottasa było konieczne

akcje
komentarze
Wolff: Wstrzymanie Bottasa było konieczne
Autor:
, NobleF1
Współautor: Tomasz Kaliński

Toto Wolff, szef zespołu Mercedesa, przyznał, że nie czuł się dobrze prosząc Valtteriego Bottasa o zmniejszenie tempa i uniknięcie podcięcia Lewisa Hamiltona. Dodał jednak, że była to trudna, ale potrzebna decyzja.

Bottas zaliczył swój pit stop wcześniej niż Hamilton, ponieważ zespół próbował znaleźć sposób na wyprzedzenie samochodów Ferrari. Jednak decyzja o wydłużeniu stintu mistrza świata stworzyła ryzyko, że Fin wyprzedzi swojego utytułowanego kolegę.

Tuż przed postojem Hamiltona, strateg Mercedesa James Vowles, instruował przez radio Bottasa, by ten nieco zwolnił, wstrzymując również Alexa Albona z Red Bull Racing. Dzięki temu żaden z wymienionych zawodników nie wskoczył przed Brytyjczyka.

Wolff przyznał, że wydanie tego polecenia nie było łatwe, ale zaznaczył, że nie miał wyboru, ponieważ potężne podcięcie sprzyjało samochodom, które odwiedziły mechaników jako pierwsze.

- Nie było to przyjemne polecenie, ale podcięcie było silniejsze, niż wszyscy się spodziewali. Nie sądzę, że Ferrari chciało zamienić kierowców, skoro Vettel zjechał pierwszy. Zaryzykowaliśmy pozycję Lewisa, by walczyć o zwycięstwo.

- Dlatego właśnie wstrzymaliśmy Valtteriego i sprawiliśmy, żeby spowolnił Albona, ponieważ Lewis wyjechałby aż za Tajem. Wynik zespołu byłby gorszy bez poświęcenia Valtteriego. Jesteśmy mu winni to miejsce.

Bottas stwierdził, że odpuszczenie, by nie wyprzedzić swojego rywala w mistrzostwach było nienaturalne i z zewnątrz wyglądało dziwnie, jednak dodał, że dla Mercedesa danie mu wolnej ręki na minięcie Hamiltona było bez sensu.

Zapytany przez Autosport/Motorsport.com czy był rozczarowany, gdy padło polecenie, Fin odpowiedział: - W tamtym momencie już dobrze wiedziałem [o co chodzi], ponieważ są pewne zasady, których przestrzegamy.

- Zawsze przed pit stopem, ten który zakwalifikował się wyżej i ten, który jedzie z przodu dostaje priorytet. Mógł wybrać czy zostanie dłużej czy krócej na torze. Wybrał to pierwsze, a ja byłem za nim, więc tak to działa. Gdybym pojechał „flat-out” i go podciął, to samo uczyniłby również Albon.

- Rozumiem więc postępowanie zespołu w tym przypadku, i wiem, że on [Hamilton] postąpiłby tak samo. Upewnię się co do tego, ale ufam, że tak będzie.

- Oczywiście z zewnątrz to wygląda źle, a w mojej pozycji było całkowicie sprzeczne z instynktem. Trochę bez sensu, prawdę mówiąc.

- Taka zasada panuje w zespole. Nie wiem od kiedy, na pewno odkąd w nim jestem. Jednak działa w dwie strony, a nie tylko na korzyść Lewisa - zaznaczył Valtteri Bottas.

Mieszane odczucia w Renault

Poprzedni artykuł

Mieszane odczucia w Renault

Następny artykuł

Reklamówka spowolniła Magnussena

Reklamówka spowolniła Magnussena
Załaduj komentarze