Wróżby Ocona
Esteban Ocon przedstawił swoja wizję, dotyczącą hierarchii zespołów w sezonie F1 2026.
Esteban Ocon, Haas F1 Team
Autor zdjęcia: Lars Baron / LAT Images via Getty Images
Francuz uważa, że Mercedes może być faworytem w nadchodzącym sezonie, podczas gdy Audi i Cadillac będą się znajdować raczej na końcu stawki.
Mercedes zaimponował formą podczas pięciodniowych, zamkniętych testów w Barcelonie. Nowy bolid W17 pokonał 500 okrążeń (według nieoficjalnych danych) w zaledwie trzy dni, utrzymując przyzwoite tempo w porównaniu z konkurencją.
- Myślę, że trochę za wcześnie, aby mówić o hierarchii, ale wszyscy widzieliśmy, że Mercedes był bardzo szybki podczas całego testu – powiedział Ocon.
- Widzieliśmy również dobrą dyspozycję Ferrari, a całkiem dobrze radził sobie też Red Bull i McLaren.
- Ciaśniej się zrobi za ekipą Racnig Bulls, Alpine i za nami [Hassem], a na końcu znajdzie się Audi i Cadillac.
- Oczywiście to są tylko przypuszczenia, bo zobaczymy co będzie w Bahrajnie, ale na razie tak właśnie myślę.
Cadillac to zupełnie nowy gracz, więc można się spodziewać, że z samochodem amerykańskiego zespołu napędzanym silnikiem Ferrari mogą być problemy. Audi, dawniej znane jako Sauber, to nowy producent jednostek napędowych i na katalońskim torze napotkało na szereg problemów technicznych.
Ocon nie wspomniał ani o Astonie Martinie, który testował niespełna dwa dni przez, ani o Williamsie, który w ogóle nie pojawił się na testach w Barcelonie.
Pomimo mniejszych i większych problemów z niektórymi samochodami, niezawodność stała na znacznie niższym poziomie, niż przewidywano, co zaskoczyło Francuza – zwłaszcza że Haas zaliczył więcej okrążeń niż ktokolwiek inny poza Mercedesem i Ferrari.
Esteban Ocon, Haas F1 Team
Autor zdjęcia: Haas F1 Team
- Nie, zdecydowanie nie podziewałem się tego – dodał. - Myślę, że to była niesamowita robota całego zespołu.
- Czasu było naprawdę niewiele i przygotowania do testów trwały do ostatniej chwili. To było po prostu szalone przedsięwzięcie.
- Myślałem, że po drodze będą jakieś problemy na autostradzie, że będzie korek czy coś w tym stylu i samochód się spóźni, ale byliśmy gotowi o 9 rano i zrobiliśmy pierwszego dnia jakieś 150 okrążeń.
- Nie spodziewałem się, że pójdzie tak gładko, ale to dobrze, bo to oznacza, że mamy niezawodny samochód.
- Teraz kolejnym krokiem jest sprawienie, żeby samochód był szybki, bo już jest niezawodny. Jest dobry, ale musi być szybki – podsumował.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze