Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Wszyscy osiągną limit

Szef Haas F1 Team spodziewa się, że wszystkie zespoły Formuły 1 osiągną limit budżetowy w 2023 roku.

Kevin Magnussen, Haas VF-22

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images

Mały amerykański zespół, ósmy w klasyfikacji konstruktorów w tym roku, zakończył sezon ogłaszając, że w składzie Mick Schumacher zostanie zastąpiony przez Nico Hulkenberga. W szeregach Haasa na kolejną kampanię pozostał Kevin Magnussen.

Początek minionych mistrzostw okazał się problematyczny dla Haasa. Zrezygnowali z ważnego sponsora, rosyjskiej firmy Uralkali co wynikało z inwazji tego kraju na Ukrainę. W tych okolicznościach musieli baczniej pilnować swoich wydatków. W kontekście wyników meldowali się w czołowej dziesiątce aż do lata. Opóźniono natomiast wprowadzenie aktualizacji, ich pierwszy duży pakiet pojawił się dopiero na Węgrzech. Nie przyniósł jednak pożądanego efektu, a reprezentanci ekipy lądowali na coraz dalszych pozycjach w stawce.

Udało im się jednak zawrzeć porozumienie z nowym sponsorem tytularnym, firmą MoneyGram. M.in na tej podstawie Guenther Steiner jest przekonanym że przed nimi zdecydowanie mocniejszy sezon 2023.

- Już w tym roku byliśmy blisko limitu budżetowego, ale nie spisaliśmy się tak, jak niektóre inne zespoły - powiedział Steiner. - Nie z powodu pieniędzy, ale bardziej ze względu na nasz punkt wyjścia.

Rzeczywiście, w trakcie kryzysu covidowego, zbliżających się rewolucyjnych przepisów technicznych na 2022 rok oraz tworząc zupełnie nową bazę stajni na terenie fabryki Ferrari, Steiner wskazał, że: - W 2020 roku zamknęliśmy wszystko. W sezonie 2021 zaczęliśmy budować samochód na kampanię 2021, lecz kiedy z tym ruszaliśmy był styczeń i nie można idealnie pracować ze stosunkowo nowym zespołem od pierwszego dnia.

- Zajęło nam to trochę więcej czasu. Na początku tego roku byliśmy dość mocni, ale potem czegoś zabrakło. Pojawiały się wzloty i upadki. Pod tym względem Formuła 1 jest bardzo trudna. W każdym razie zrozumieliśmy co i dlaczego poszło nie tak.

Czytaj również:

Pieniądze już nie stanowią problemu w Haasie.

- W przyszłym sezonie osiągniemy limit budżetu. Uważam, że zrobimy krok naprzód technicznie, ale też jako zespół - kontynuował Włoch mocno wierząc we współpracę z MoneyGram. - Teraz możemy zrobić to co inne stajnie. Sądzę, że wszyscy zbliżą się do górnego pułapu wydatków. Aktualnie nie chodzi już o pieniądze, a o talent. Wierzymy, że mamy u siebie wystarczająco dużo uzdolnionych ludzi, aby pójść naprzód.

Haas kończąc mistrzostwa świata 2022 na ósmym miejscu był przed AlphaTauri i Williamsem.

W aspekcie przygotowań do sezonu 2023 są pierwszą ekipą, która potwierdziła zaliczenie obowiązkowych testów zderzeniowych nowej konstrukcji, nadwozia oraz nosa VF-23.

Czytaj również:

Video: Rumuńska wycieczka Red Bull Racing

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Prezent świąteczny dla nowej ekipy F1?
Następny artykuł Przyspieszony transfer z McLarena

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska