Wszystko zależy od Ricciardo

Kierownictwo zespołu McLarena deklaruje, że zrobiło bardzo dużo, aby pomóc Danielowi Ricciardo w odnalezieniu się za kierownicą ich tegorocznego samochodu F1.

Wszystko zależy od Ricciardo

Ostatnie zwycięstwo Estebana Ocona w Grand Prix Węgier było imponujące, ponieważ kilka tygodni wcześniej francuski kierowca miał do czynienia z wyraźnym spadkiem osiągów.

W czterech wyścigach, od Grand Prix Azerbejdżanu do Grand Prix Austrii, Ocon nie zdobył ani jednego punktu. Do tego w dwóch rundach na Red Bull Ringu Francuz nie był w stanie awansować do drugiego segmentu kwalifikacji. Po zakończeniu Grand Prix Austrii zawodnik powiedział, że poprosi zespół o wymianę jak największej liczby części w jego samochodzie zakładając, że pewne odchylenia w kluczowych obszarach samochodu mogą być przyczyną niepowodzeń.

Kierownictwo Alpine poszło na rękę swojemu kierowcy i przygotowało nowy monokok. Po tym zabiegu już w pierwszym wyścigu na Silverstone Francuz wrócił do strefy punktowej, a w kolejnym odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w F1.

Na padoku Grand Prix Węgier dziennikarze podnieśli podobny temat zmiany podwozia oraz komunikacji z kierownictwem zespołu McLarena, którego to kierowca Daniel Ricciardo nie może w pełni przystosować się do ich bolidu. Jak się okazało, monokok był zmieniany już dwukrotnie.

- Mamy jasny program, a on przewiduje również rotację monokoków. W przypadku Daniela zmiana została już przeprowadzona dwukrotnie - powiedział szef brytyjskiego zespołu Andreas Seidl. - Jednak w tej kwestii nie ma o czym mówić. Oczywiście problemy Daniela nie są związane z jakością konkretnych części, ale z podstawowymi cechami naszego samochodu.

Czytaj również:

Temat adaptacji Riccardo do MCL35M poruszył również szef wyścigowy zespołu - Andrea Stella. Według niego, w tej chwili wszystko zależy wyłącznie od kierowcy. McLaren zrobił wszystko, co mógł, aby mu pomóc.

- Dostarczyliśmy mu samochód, którym może jeździć szybko, ale to wymaga od niego określonego podejścia - powiedział Stella. - W tym przypadku porównałbym zawodnika do muzyka. Nie jest trudno wytłumaczyć komuś, jak grać na gitarze, ale mija dużo czasu, zanim możesz nazwać siebie gitarzystą i zagrać swój pierwszy koncert.

- Daniel woli utrzymywać stosunkowo dużą prędkość podczas wchodzenia w zakręt i dlatego nie jest przyzwyczajony do hamowania tak mocno, jak wymaga tego nasz samochód. Próbowaliśmy poprawić sytuację za pomocą doboru ustawień, napisaliśmy też specjalny program do symulatora, którego celem jest właśnie rozwiązanie tego problemu. Ciężko stwierdzić, co jeszcze możemy zrobić.

- Warto jednak zauważyć, że Daniel zachowuje pozytywny nastrój, a nie każdemu zawodnikowi się to udaje, gdy nie może odzyskać decydującej dziesiątej sekundy - dodał.

Ricciardo nie szuka przyczyn swoich niepowodzeń w jakości i możliwościach podzespołów tegorocznej konstrukcji.

- Nie chciałbym być osobą, która żąda zmiany jednego szczegółu, potem drugiego, a potem prosi o wywrócenie wszystkiego do góry nogami - powiedział Ricciardo. - Jestem pewien, że zespół wszystko dokładnie analizuje. Gdyby wykrył jakiś krytyczny problem, natychmiast by to zmienili. Nie obwiniam ekipy i nie szukam wymówek.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Bottas pewny swoich umiejętności
Poprzedni artykuł

Bottas pewny swoich umiejętności

Następny artykuł

Apel o szacunek dla Hamiltona

Apel o szacunek dla Hamiltona
Załaduj komentarze