Wurz: Mamy za dużo asfaltowych poboczy

Alex Wurz, prezes stowarzyszenia kierowców grand prix (GPDA), uważa, że FIA powinna znaleźć lepszy sposób na połączenie asfaltowych poboczy i żwirowych pułapek, co pozwoliłoby na zrezygnowanie z podłużnych krawężników.

Wurz: Mamy za dużo asfaltowych poboczy

Krawężniki pojawiły się w centrum uwagi, gdy w Monzy Alex Peroni, kierowca Formuły 3, najechał na jeden z nich, co sprawiło, że jego auto znalazło się w powietrzu, obróciło się i do góry kołami wylądowało na bandzie z opon.

- Na przestrzeni lat, da się zauważyć w moich wywiadach, że nie jestem fanem asfaltowych poboczy. Uważam jednak, że na niektórych zakrętach są najbardziej wydajne, wyjątkowo bezpieczne i dobre, ale poszliśmy za daleko. Asfalt pojawił się na poboczach, gdzie spokojnie mógł pozostać żwir lub trawa - mówił Wurz.

- Na wejściu w zakręt, gdzie zwykle mogą pojawić się problemy z hamowaniem z dużej prędkości, asfaltowe pobocze ma sens. Żwir w takiej sytuacji może być niebezpieczny, co widzieliśmy w Melbourne z Alonso, gdy koziołkował na szutrze. W powietrzu jeszcze bardziej tracimy kontrolę nad autem. Jednak na wyjściu z zakrętów, gdzie prędkość jest minimalna, uważam, że na 80% zakrętów asfalt jest zbędny - dodał.

Fernando Alonso, McLaren MP4-31 in a huge crash

Fernando Alonso, McLaren MP4-31 in a huge crash

Photo by: Sutton Images

Wurz przyznaje, że znalezienie idealnych rozwiązań nie jest łatwe, ale uważa, że przyszedł czas, by szczegółowo przyjrzeć się sytuacji, by ustalić, co będzie najlepsze dla wszystkich kategorii wyścigowych.

- Dla zarządców torów codzienna praca, mając asfaltowe pobocza, jest świetna. Gdy masz klub Porsche i amator wypadnie z toru, nie uszkodzi swojego auta na żwirze, a ty nie wywieszasz na 30 minut czerwonej flagi. Jednak, gdy masz wyścig F1, musisz podjąć decyzję. Nie ma łatwego rozwiązania, ale powoli wszyscy zaczynają rozumieć, że musimy znaleźć jakieś rozwiązania. Jako biznesmen projektujący tory nie ujawniam swoich planów publicznie, ale jesteśmy blisko, by ktoś powiedział: "W porządku, pieprzyć biznes, musimy pomóc branży". Oznacza to pracę krok po kroku, poznawanie zakrętu za zakrętem. Każdy z nich ma inną charakterystykę i właściwe linie jazdy.

Wurz twierdzi, że GPDA w ostatnich latach aktywnie próbuje znaleźć najlepsze rozwiązania i uważa, że podłużne krawężniki są dużym problemem.

- Mieliśmy kolejny przykład źle umieszczonego podłużnego krawężnika, który przyczynił się do dużego wypadku. Kilka lat temu widzieliśmy też to w Spa w GP3. Wówczas zareagowano i schowano krawężnik pod rampą, co sprawia, że auto nie jest wyrzucane w powietrze. Monza pokazała jednak, że to nie jest dobre rozwiązanie - zakończył.

akcje
komentarze
Sirotkin komentuje testy większych kół

Poprzedni artykuł

Sirotkin komentuje testy większych kół

Następny artykuł

Poprawki Ferrari na GP Singapuru

Poprawki Ferrari na GP Singapuru
Załaduj komentarze