Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Wyprzedzanie będzie jeszcze trudniejsze

Kierowcy Red Bull Racing: Max Verstappen i Sergio Perez uważają, że wyprzedzanie w Formule 1 z czasem stanie się jeszcze trudniejsze.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19, Sergio Perez, Red Bull Racing RB19

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images

Określane mianem rewolucji, nowe przepisy techniczne wprowadzone w 2022 roku, miały zbliżyć do siebie całą stawkę, ale i poprawić widowisko na torze, oferując więcej wyprzedzania.

I choć walka w minionym sezonie była zacięta - zwłaszcza w tzw. środku stawki - a liczba manewrów wzrosła, ta ostatnia statystyka nadal pozostawia wiele do życzenia. Sceptycyzm wywołało także ostatnie Grand Prix Azerbejdżanu, gdzie wyprzedzania było jak na lekarstwo, a dodatkowym utrudnieniem dla kierowców była kwestionowana decyzja o skróceniu najdłuższej strefy DRS.

Czytaj również:

Wyjątkiem są kierowcy Red Bulla. Ci zwykle z łatwością mogą uporać się z rywalami, nie tylko dzięki ogólnej przewadze formy ekipy z Milton Keynes, ale i „magicznemu” - jak określają inne zespoły - DRS, który pozwala na ogromny przyrost prędkości.

Jednak zarówno Perez, jak i Verstappen także odnotowali, iż w tym roku wyprzedzanie stało się trudniejsze i dodali, że taki trend będzie postępował, winiąc rozwój obecnych samochodów.

- Czuję, że w tym roku jest zdecydowanie trudniej - przyznał Perez. - Te samochody generują więcej docisku i przez to bolid z tyłu ma trochę więcej problemów. W mojej opinii skrócenie strefy DRS nie było właściwe, ponieważ wyprzedzanie już samo w sobie stało się trudniejsze. Powinno to zostać poddane analizie.

Opinię zespołowego kolegi podzielił Verstappen: - Tak jak powiedział Checo. Przy zachowaniu przepisów, im większy docisk generujemy, a ten przecież co roku wzrasta, tym trudniej będzie wyprzedzać.

Mistrz świata zwrócił też uwagę na masę samochodów - sięgającą już 798 kilogramów - oraz sztywniejsze zawieszenia.

- Obecne samochody są dość ciężkie i przy małych prędkościach trudno jest się utrzymać. Już niewielki „moment” staje się przy tej masie dużym uślizgiem. Trudniej mają również opony i się przegrzewają.

- Ponadto aktualne samochody trzeba ustawić dość sztywno, więc to ogranicza linię przejazdu. Pamiętam, jak w 2015 czy 2016 roku można było obrać kilka linii, również przejechać po krawężniku. Samochód może nie był do końca miękki, ale na pewno mniej sztywny niż obecnie. Wtedy można było wykorzystać różne techniki i linie, ale o to teraz bardzo trudno. Samochód na to nie pozwala.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Większa wiara w McLarena
Następny artykuł Nowy partner odzieżowy F1

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska