Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Za mało miejsca dla nowych zespołów

Według szefa Red Bulla, Christiana Hornera, przyjęcie dodatkowych zespołów do F1 byłoby trudne, ze względu na ograniczoną infrastrukturę na kilku obecnych torach.

Christian Horner, Team Principal, Red Bull Racing

Autor zdjęcia: Alexander Trienitz / Motorsport Images

Przepisy sportowe FIA ​​na 2023 rok teoretycznie zezwalają na wejście do F1 aż trzech nowych zespołów. Wydłużony termin zgłaszania się zainteresowanych na sezony 2025-27 upływa 15 maja.

Michael Andretti - w połączeniu z firmą General Motors - Panthera Team Asia i Hitech GP są postrzegani jako bardziej wiarygodni kandydaci. Niedawno swoje zainteresowanie wyraziła również azjatycka ekipa LKY SUNZ.

Jednak większość istniejących zespołów nie chce zmniejszać swojej części nagrody finansowej, która przysługuje aktualnym ekipom.

Christian Horner argumentuje, że niektóre tory z kalendarza F1 nie będą w stanie pomieścić większej liczby samochodów z powodu ograniczonej przestrzeni w alei serwisowej i garażach.

Czytaj również:

- Biorąc pod uwagę sposób, w jaki sport się rozwinął, gdzie bylibyśmy w stanie pomieścić jedenasty zespół, patrząc na aleję serwisową tutaj [w Miami], w Monako lub na Zandvoort? Gdzie stawiamy kampery? Gdzie umieszczamy wsparcie? Dokąd jeżdżą ciężarówki? Dostosowanie się do sposobu, w jaki ten sport ewoluował, byłoby niezwykle trudne - powiedział Horner.

Szef McLarena, Zak Brown, jest bardziej otwarty na rozszerzoną stawkę, powołując się na sesje prekwalifikacyjne z lat 80. i 90., w których zmniejszano stawkę z 30 samochodów.

Jednak mówi on również, że wśród ekip, które wyraziły zainteresowanie F1 w ostatnich latach, Haas pozostaje jedynym „wiarygodnym i zrównoważonym" zespołem wśród puli „marzycieli”.

- Naprawdę jedynym wiarygodnym zespołem, jaki widziałem w ostatniej dekadzie, jest [Haas]. Musimy więc upewnić się, że jeśli ktoś wejdzie, naprawdę będzie zaangażowany i może zrobić to, czego potrzeba. Z mojego doświadczenia wynika, że ​​w różnych sportach motorowych można spotkać wielu marzycieli - ocenił Brown.

Czytaj również:


- To, czego nie potrzebujemy, jeśli chodzi o zdrowie tego sportu, to zespół, który nie docenia tego, ile to zajmuje, a dwa lata później ich nie ma. Czapki z głów przed Haasem za zaangażowanie, jakie podjęli i nadal poświęcają temu sportowi. Potrzebujemy więcej takich zespołów - przyznał Zak Brown.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Aston Martin widzi szansę na zwycięstwo
Następny artykuł Koncert Verstappena w Miami

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska