Zaczną później
Nie wszystkie zespoły wezmą udział w pierwszym dniu zamkniętych testów Formuły 1 w Barcelonie.
McLaren MCL39 technical detail
Autor zdjęcia: Scott Gregory
Audi, Cadillac, Racing Bulls oraz Alpine przeprowadziły prywatne testy, aby już wcześniej zdobyć punkty odniesienia przed oficjalnym sprawdzianem w Barcelonie, gdzie jazdy rozpoczną się 26 stycznia.
Zespoły mogą wykorzystać tylko trzy z pięciu dni na swobodne testowanie swoich samochodów w Hiszpanii, a ekipą, której nie zobaczymy pierwszego dnia jest McLaren, który spędzi dni poprzedzające testy na odbiorze samochodu z obiektów AVL w Grazu, gdzie MCL40 został poddany testom na hamowni.
Samochód w Barcelonie pojedzie w specjalnych barwach testowych, ponieważ oficjalna prezentacja przewidziana jest dopiero na 9 lutego.
- Planujemy rozpocząć testy drugiego lub trzeciego dnia – potwierdził szef zespołu, Andrea Stella. - Nie będziemy testować pierwszego dnia, bo chcemy dać sobie jak najwięcej czasu na przygotowania.
Stella wyjaśnił, że wpływ na decyzję o przesunięciu testów na ostatnią chwilę ma dynamiczny proces budowania nowego samochodu, podczas którego, jak stwierdził, McLaren prawie każdego dnia odnotowywał poprawę osiągów.
Włoch zdaje sobie sprawę, że McLaren wzorem innych zespołów mógłby rozpocząć testy wcześniej, ale oznaczałoby to kompromis w kwestii zaangażowania pewnych elementów projektu, które mogą nie być w pełni gotowe.
- Wprowadziliśmy tak wiele zmian, że niekoniecznie musimy być od razu skuteczni i pierwsi na torze.
- Chcieliśmy, jak już wspomniałem, poświęcić jak najwięcej czasu na rozwój, ponieważ każdy dzień projektowania i rozwoju, poprawiał osiągi.
- Dlatego musimy pogodzić rozwój z maksymalną wydajnością.
Przed pierwszym wyścigiem w Australii przewidziano aż dziewięć dni testów, podczas których zespoły powinny zdążyć sprawdzić większość rozwiązań. Po testach w Barcelonie zespoły spotkają się jeszcze w Bahrajnie w dniach 11-13 i 18 lutego.
- Myślę, że aktualizacje będą dotyczyć praktycznie każdego samochodu między testami, a przynajmniej testami w Barcelonie i pierwszym wyścigiem.
- Biorąc pod uwagę ekonomię uznaliśmy jednak, że ważne jest, aby wystawić samochód z najbardziej konkurencyjnym pakietem, dlatego wydłużamy czas przygotowań do granic możliwości, zachowując rozsądny limit – dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze