Zakazany manewr Norrisa

Lando Norris nie ukrywał, że sposób, w jaki bronił się przed Carlosem Sainzem w Grand Prix Hiszpanii był niedopuszczalny.

Zakazany manewr Norrisa

Norris ruszał jako dziewiąty. Przez cały wyścig plasował się w okolicach dziesiątego miejsca. W końcowej fazie, jadąc na mocno zużytych oponach, próbował utrzymać się przed Carlosem Sainzem. Obrona była jednak zbyt ostra - Norris na hamowaniu do zakrętu numer 1 zmieniał linię jazdy.

Mimo wysiłków podejmowanych przez Norrisa, Sainz uporał się z reprezentantem McLarena, któremu sędziowie natychmiast pokazali czarno-białą flagę, grożąc palcem za zbyt niebezpieczną jazdę.

Wracając do tej sytuacji, Norris stwierdził:

- Muszę obejrzeć powtórki. Przyda się ujęcie z góry lub coś w tym rodzaju - powiedział Norris na antenie Sky Sports F1. - Chciałem obronić się przed Carlosem i trochę zmieniłem linię, po czym zrobiłem to kolejny raz. A to jest zakazane. Nie chciałem robić nic agresywnego. Wiedziałem, że mnie minie. Tak po prostu wyszło.

Norris zjechał po komplet świeżych opon i zdołał powrócić do punktowanej dziesiątki. Na metę wjechał jako ósmy. 21-latek był nieco rozczarowany swoim występem, ale podkreślił, że ważną rolę odegrały kwalifikacje.

- Nie pokazałem dziś swojego potencjału. Danielowi [Ricciardo] się udało i dojechał szósty. Nasze tempo kwalifikacyjne było w ten weekend lepsze niż to na długim dystansie. W wyścigu mieliśmy spore problemy z tyłem samochodu. A tym obszarze Ferrari są silne. Trochę się tego spodziewaliśmy, choć ogólnie chyba mogę być zadowolony z P8.

Pytany o formę Ferrari, które wyrasta na głównego rywala ekipy z Woking, odpowiedział:

- Nie jestem zaskoczony. Wydaje mi się, że byli dużo szybsi w wyścigu i mogli lepiej zadbać o opony. Na niektórych torach są wolniejsi, muszą bardziej naciskać i przez to mocniej niszczą ogumienie. Nie jest to więc niespodzianka. Nie zawsze ich tempo spada. Są szybcy od początku sezonu, a teraz poskładali wszystko w całość.

Co wydarzyło się w Barcelonie?:

 

akcje
komentarze
Bezbronny Verstappen

Poprzedni artykuł

Bezbronny Verstappen

Następny artykuł

Alfa wyjaśniła długi postój

Alfa wyjaśniła długi postój
Załaduj komentarze