Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Zastanawiające problemy Ferrari

Red Bull Racing jest obecnie we własnej lidze. Taką opinię po GP Bahrajnu wyraził Charles Leclerc z zespołu Ferrari.

Charles Leclerc, Ferrari SF-23

Charles Leclerc wskazał, że Ferrari musi jak najszybciej wyjaśnić z czego wynika tak duża strata, jaką mieli do Red Bull Racing w pierwszej rundzie sezonu F1 2023.

Monakijczyk zajął trzecie miejsce w kwalifikacjach minionej soboty, a po zaoszczędzeniu kompletu miękkich opon był w stanie przeskoczyć Sergio Pereza na starcie niedzielnego wyścigu rozegranego na torze w Sakhir.

Meksykanin zdołał później odzyskać drugą pozycje, a Leclerc skupił się na pilnowaniu trzeciej lokaty, gdy prowadzący Max Verstappen i jego partner z Red Bulla zdecydowanie odskoczyli od reszty stawki.

25-latek ostatecznie i tak nie dotarł do mety, gdy na 39 kółku doszło do awarii jego SF-23.

- To nie wystarczy. Jesteśmy daleko od Red Bulla, więc musimy jak najszybciej zrozumieć, co zrobili podczas przerwy zimowej, ponieważ są na innej planecie pod względem tempa wyścigowego. Jesteśmy szybcy w kwalifikacjach, ale nie w wyścigu, a to poważna różnica. RBR opracował coś konkretnego i musimy to rozgryźć - powiedział Leclerc.

- To bardzo trudne do zrozumienia, gdyż w samochodzie nie zachodzą żadne zmiany między kwalifikacjami, a wyścigiem. W czasówce jesteśmy blisko nich, a już podczas wyścigu z jakiegoś powodu w pewnych momentach tracimy sekundę. Ta różnica jest szalenie duża - kontynuował.

Dopytywany, czy Ferrari poprawiło swoją prędkość na prostych, powtórzył swoje słowa z niedawnych testów: - Tak, ale teraz brakuje nam jej w zakrętach.

Czytaj również:

 

Problemy, jakie mieli z zużyciem opon w ubiegłym sezonie, widoczne były również w Bahrajnie.

Zespół wyjaśniał poprzednio, że degradacja pogłębiała się, gdy kierowcy cisnęli próbując gonić Red Bulla, a Leclerc przyznał, że sytuacja w miniony weekend była podobna.

- Jesteśmy po prostu zbyt wolni. Zużycie opon rzecz jasna też odgrywa swoją rolę, ale generalnie brakuje nam osiągów. Chcąc nadrobić słabszą wydajność bolidu staramy się mocno cisnąć, co jednak przekłada się na krótszy żywot ogumienia. Należy przyjrzeć się temu wszystkiemu, ponieważ aktualnie jesteśmy daleko od zwycięstwa - zaznaczył.

Czytaj również:

Leclerc podkreślał, że weekend w Bahrajnie nie przyniósł zbyt wielu pozytywów, biorąc pod uwagę zarówno trudności z osiągami, jak i zawodność bolidu.

- Jedynym pozytywem, jaki możemy wynieść z weekendu, jest właściwa decyzja podjęta w kwalifikacjach, gdy postanowiliśmy zachować komplet nowych, miękkich opon na wyścig - wspomniał. - Owszem, zaliczyliśmy dobry start, choć to nie wystarczyło.

- Podążaliśmy na drugim miejscu przez kilka okrążeń i szczerze mówiąc na więcej nie mogliśmy liczyć - stwierdził. - Potem wyprzedziło nas Checo, co było tylko kwestią czasu. Red Bull w ten weekend był w swojej lidze, a my nie rzuciliśmy im wyzwania. W każdym razie to i tak nie ma znaczenia, ponieważ najpierw trzeba dojechać do mety.

- Starałem się zarządzać tempem i przewagą nad chłopakami będącymi z tyłu i generalnie nic więcej nie mogliśmy zrobić. Trzecie miejsce odzwierciedlało nasze możliwości, ale niestety nie ukończyliśmy wyścigu - podsumował.

Czytaj również:

Video: Podsumowanie GP Bahrajnu 2023

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Russell gotowy poświęcić sezon
Następny artykuł Nie ma powodów do przygnębienia

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska