Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Charles Leclerc, Ferrari SF-24, Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15
Funkcja

Zatrzymają się całe Włochy?

Emerson Fittipaldi, podobnie jak włoscy kibice, już nie może się doczekać debiutu Lewisa Hamiltona w Ferrari.

Brytyjczyk spędzi swój 19. sezon w Formule 1 za kierownicą Ferrari. Były kierowca Mercedesa podpisał wieloletni kontrakt ze Scuderią jeszcze przed pierwszym wyścigiem w 2024 roku.

W pożegnalnej kampanii Hamilton wygrał dla Mercedesa Grand Prix Wielkiej Brytanii, przerywając swoją 945-dniową passę bez zwycięstw, a następnie dodał drugie zwycięstwo w Belgii.

Siedmiokrotny mistrz świata nie był jednak zadowolony z przebiegu sezonu i zakończył zmagania dopiero na 7. miejscu w klasyfikacji kierowców.

40-latek podjął jednak nowe wyzwanie i ma nadzieję, że zamiana srebrnego bolidu na czerwony, pozwoli mu zdobyć ósmy tytuł Mistrza Świata Formuły 1.

Kibice Ferrari mają taką samą nadzieję, a dwukrotny mistrz świata, Fittipaldi uważa, że ​​całe Włochy staną w miejscu 16 marca, kiedy Hamilton wystartuje w Grand Prix Australii.

Czytaj również:

- Ferrari wraca silne. Całe Włochy zatrzymają się w niedzielę, aby zobaczyć Lewisa prowadzącego Ferrari - powiedział w podcaście On Track talkSPORT.

- Lewis jest bardzo zmotywowany, bo każdy kierowca marzy o jeździe dla Ferrari.

- Poza tym współpraca z Fredericem Vasseurem, który był jego szefem w Formule 3 i Formule 2, spowoduje, że znów zbierze się silna ekipa.

- Nie mogę się doczekać następnego sezonu, który powinien być bardzo ekscytujące dla Lewisa i Ferrari.

Hamilton po raz pierwszy przetestuje bolid Ferrari pod koniec tego miesiąca, kiedy weźmie udział w prywatnym teście we Fiorano lub Mugello, w zależności od warunków atmosferycznych. Ferrari przewiduje też drugi test w Barcelonie pod koniec stycznia.

W zeszłym sezonie Ferrari wygrało pięć Grand Prix i wywalczyło drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Włoska stajnia przegrała tytuł z McLarenem o 14 punktów. Charles Leclerc był najwyżej sklasyfikowanym kierowcą zespołu i zajął trzecie miejsce wśród kierowców.

Szef zespołu, Fred Vasseur uważa, że ​​szanse na tytuł są w zasięgu Ferrari i jest przekonany, że zarówno Hamilton, jak i Leclerc mogą pokonać Maxa Verstappena w walce o koronę kierowców w 2025 roku.

- Jeśli spojrzymy na sezon 2024, to Charles zdobył najwięcej punktów po Monzy, gdy zareagowaliśmy na problemy i zaczęliśmy lepiej wykonywać swoją pracę - powiedział Sky F1.

- To znaczy, że wszystko jest możliwe. Chodzi tylko o to, aby wszystko połączyć i zminimalizować liczbę błędów – dodał Vasseur.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Restrukturyzacja w Astonie Martinie
Następny artykuł Prezes ponownie atakuje

Najciekawsze komentarze

Więcej o Piotr Furman

Najnowsze wiadomości