Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Eifel GP
11 paź
Race za
20 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
32 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
40 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
53 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
74 dni
Zobacz pełną wersję:

Zbyt mały docisk powodem „cierpienia” Ferrari

akcje
komentarze
Zbyt mały docisk powodem „cierpienia” Ferrari
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński

Ferrari uważa, że ich główna słabość czyli zbyt mała siła docisku w zakrętach, dużo mocniej daje się we znaki na dystansie całego wyścigu. Problem ciągnący się za Scuderią od początku sezonu był główną przyczyną mało udanego występu w Grand Prix Węgier.

Sebastian Vettel i Charles Leclerc ukończyli niedzielną rywalizację na trzecim i czwartym miejscu, jednak obaj stracili do zwycięzcy Lewisa Hamiltona ponad minutę.

Decyzja, którą Ferrari podjęło przy projektowaniu bolidu na 2019 rok, o priorytetowym potraktowaniu wydajności aerodynamicznej sprawiła, że samochody włoskiej ekipy mają problemy na torach wymagających maksymalnej siły docisku.

Szef zespołu Mattia Binotto zasugerował, że minuta straty do Hamiltona nie była tak ważna, jak diametralna zmiany formy czerwonych bolidów w stosunku do rozgrywanego tydzień wcześniej Grand Prix Niemiec.

- To co powinniśmy spróbować wyjaśnić to nie ta minuta [straty], ale fakt, że tydzień temu mieliśmy najszybszy samochód, a teraz nie.

- Wiele zależy od toru. Nasz samochód ma braki w docisku i na takich torach jak Budapeszt cierpimy, ponieważ wymagany jest jego maksymalny poziom.

- Zmagamy się z tym bardziej w wyścigu niż kwalifikacjach, ponieważ w czasówce podczas jednego okrążenia przyczepność opon przykrywa brak docisku.

- Na długim dystansie ślizgamy się, przegrzewamy opony i sprawy stają się dużo bardziej skomplikowane.

Ferrari nie liczyło się w walce o zwycięstwo na Hungaroringu. Lewis Hamilton i Max Verstappen szybko oddalili się od czerwonych bolidów i stoczyli pasjonującą bitwę na czele stawki.

Vettel i Leclerc zgodnie przyznali, że intensywność pojedynku dwóch czołowych kierowców Grand Prix Węgier nie wpłynęła na wielkość straty zanotowanej przez Ferrari.

- Nie, myślę, że oni jechali „flat out” i my jechaliśmy „flat out” - stwierdził Vettel. - Nie sądzę więc, że zyskiwali kolejne sekundy tylko dlatego, że dobrze się razem bawili.

- Nie wydaje mi się. Jechaliśmy na maksimum, by zaliczyć jak najlepszy wyścig - wtórował koledze Leclerc.

Horner traci cierpliwość

Poprzedni artykuł

Horner traci cierpliwość

Następny artykuł

Kierowcy F1 oceniają swój sezon

Kierowcy F1 oceniają swój sezon
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Scott Mitchell