Wicemistrz zimowego cyklu Eurocup-4 Spanish Winter Championship po inauguracji sezonu hiszpańskiej Formuły 4 wskoczył na pozycję wicelidera klasyfikacji kierowców, ze stratą zaledwie dwóch punktów do prowadzącego w tabeli Thomasa Strauvena.
Weekend nie rozpoczął się dla Przyrowskiego najlepiej, gdyż po dobrych kwalifikacjach uszkodził przednie skrzydło w pierwszym wyścigu i zakończył go bez punktów. W kolejnych dwóch wywalczył drugie i trzecie miejsce. Po sesjach sędziowie wrócili do incydentów i ponownie rozpatrzyli kary, dzięki czemu Janek w obu przypadkach awansował na pierwszą lokatę.
- Weekend na MotorLand Aragon oceniam na bardzo dobry, tempo było cały czas, w wyścigach udało mi się tak naprawdę dwa razy wygrać - mówił Jan Przyrowski.
- Szkoda tylko tego pierwszego, gdzie doszło do kontaktu pomiędzy mną a rywalem i niestety straciłem przez to przednie skrzydło, musiałem zjechać do boksu i straciłem przez to bardzo dużo pozycji. No, ale weekend ogólnie zapowiadał się bardzo dobrze i taki też był, więc jestem z niego bardzo zadowolony
- Podczas kolejnej rundy w Nawarze liczę oczywiście na zdobycie jak największej liczby punktów, wygranie trzech wyścigów i zrobienie dwóch pole position. Wiem, że jest to możliwe, bo miałem tam bardzo dobre tempo podczas Spanish Winter Championship.
- Mam nadzieję, że to po prostu ze mną pozostanie i będę w stanie zrobić jak najlepszy wynik też dla mistrzostw, żeby może trochę odjechać rywalom.
Jan Przyrowski, Griffin Core by Campos
- Tak naprawdę nie mam dłuższej przerwy pomiędzy rundami, ponieważ czeka na mnie 4 dni testów - 2 w Barcelonie i 2 w Nawarze. I jeszcze przed tymi 4 dniami będę jechał do Alziry w Walencji, żeby trenować na symulatorze oraz po prostu działać w warsztacie z inżynierami, mechanikami i przygotowywać się najlepiej jak mogę.
Wiktor Dobrzański przez dwa dni konsekwentnie piął się w górę tabeli. W sobotę był 27., a w niedzielę uplasował się na 23. i 19. pozycji. W ubiegłym roku jego najlepszym rezultatem w F4 Spanish Championship było 18. miejsce.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy