Liczący aż pięć wyścigów finałowy weekend na Misano World Circuit przyciągnął wielu uczestników, a także wyłonił mistrzów w czterech klasyfikacjach: generalnej, debiutantów, kobiet i zespołów.
W pierwszej kategorii tytuł trafił do Keana Nakamury-Berty, a wicemistrzem został Gabriel Gomez. Czwarty Salim Hanna świętował uplasowanie się na najwyższej pozycji w gronie debiutantów. Najlepszą z pań została Emily Cotty, 31. w generalce. Bezapelacyjnie najlepszą z ekip była Prema, która zdominowała sezon nie wygrywając tylko 6 z 23 wyścigów.
Ostatnia runda była dla Aleksandra Ruty jedną z najlepszych w tym roku. 17-latek mistrzostwa zakończył z dorobkiem 17 punktów w klasyfikacji generalnej, dających 23. pozycję i 144 w kategorii debiutantów, przekładających się na 8. lokatę.
- Zakończyliśmy sezon pokazując kolejne postępy, punktując w dwóch pierwszych wyścigach i zyskując sporo pozycji we wszystkich czterech – powiedział Ruta. – To był bardzo pracowity weekend z uwagi na dodatkowy wyścig, ale świetnie się bawiłem i czuję, że wykonaliśmy dobrą pracę.
- To był rok, który na długo zapamiętam i za który bardzo dziękuję zarówno mojej ekipie, jak i moim rodzicom. Teraz nie mogę już doczekać się finału E4 Championship na torze Monza.
Dla Kornelii Olkuckiej była to mniej udana kampania. W trzech tabelach zajęła kolejno trzecie, czwarte i drugie miejsce od końca - 50., 24. i 3 lokatę, finiszując najniżej spośród pełnoetatowych kierowców. Swój jedyny punkt wywalczyła jako ostatnia debiutantka na mecie inauguracji sezonu.
- Za mną weekend wyścigowy w Misano, który był ostatnią rundą sezonu Italian F4 Championship - mówiła Olkucka. - Pogoda dopisała, a cały weekend przebiegał spokojnie — tylko raz na torze pojawił się safety car.
- To były intensywne dni pełne emocji i sportowej rywalizacji z kierowcami z całego świata. Dziękuję mojej inżynierce Susie za świetną pracę, moim mechanikom Hugo i Marco oraz całemu zespołowi Maffi Racing za wsparcie, profesjonalizm i pozytywną energię przez cały weekend.
- Ogromne podziękowania także dla mojej fizjoterapeutki Pauliny Andrzejewskiej za opiekę i regenerację po każdym dniu na torze oraz dla fotografki - Julii Szablowskiej, która specjalnie dla mnie przyjechała z Polski, by na swoich zdjęciach uchwycić wszystkie emocje tego weekendu.
- Pragnę również serdecznie podziękować mojemu sponsorowi KGHM to my za zaufanie i wsparcie – to dzięki Waszemu programowi „Mistrzynie w sporcie” mogę rozwijać się w motorsporcie, zdobywać kolejne doświadczenia i inspirować dziewczyny, by odważyły się sięgać po swoje marzenia – na torze i poza nim.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.