Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Aleksander Ruta, Van Amersfoort Racing

Trudny początek Ruty i Olkuckiej

Aleksander Ruta i Kornelia Olkucka mają za sobą pierwszą rundę włoskiej Formuły 4 w sezonie 2025.

Inauguracja sezonu Italian F4 Championship na Misano World Circuit nie poszła najlepiej po myśli polskich kierowców, debiutujących w mistrzostwach. Aby lepiej się do nich przygotować, zarówno Ruta, jak i Olkucka wystartowali w trakcie przerwy zimowej w pełnym przedsezonowym, cyklu Formula Winter Series.

Aleksander Ruta podczas trzech wyścigów zajął 23., 12. i 31. miejsce. W tabeli debiutantów został sklasyfikowany na 12., 4. oraz 14. pozycji, z dorobkiem 12 punktów wywalczonych w drugiej odsłonie rywalizacji.

- Choć włoska F4 to najmocniejsza seria tej kategorii na świecie, a stawka jest tutaj bardzo szybka, to jednak mimo debiutu liczyłem w ten weekend na więcej – powiedział Aleksander Ruta. – W trakcie walki w pierwszym wyścigu mój rywal zahamował trochę za wcześnie i nie byłem w stanie uniknąć kontaktu.

- W finałowym biegu tuż po starcie inny z kierowców uderzył we mnie i przebił tylną oponę. W obu przypadkach mój zespół wykonał kapitalną pracę, podczas ekspresowych pit stopów wymieniając odpowiednio przednie skrzydło i tylną oponę, dzięki czemu byłem w stanie wrócić na tor.

- Cieszę się, że byłem w stanie ukończyć wszystkie trzy wyścigi i zebrać bardzo cenne doświadczenie, a także powalczyć i zyskać sporo pozycji w drugim wyścigu. Bardzo dziękuję całej ekipie za wsparcie i nie mogę doczekać się kolejnej rundy. 

Dużo trudniejszy weekend ma za sobą Kornelia Olkucka. Polka dwukrotnie zajęła ostatnie miejsce, a do trzeciego wyścigu nie zakwalifikowała się jako jedna z pięciu uczestników. Na pocieszenie usłyszała hymn Polski, ponieważ w trakcie jej drugiej sesji dotarła do mety jako jedyna kobieta.

- Pierwszy krok wśród najlepszych poczyniony, ale nie było łatwo - stwierdziła Olkucka. - Nie udało mi się w pełni zrealizować moich celów na weekend wyścigowy w Misano, ale najważniejsze jest to, że ukończyłam wszystkie wyścigi.

- W pierwszym wyścigu jeden z zawodników uderzył we mnie i rozerwał mi oponę. Nie poddałam się — zjechałam do alei serwisowej, wymieniłam oponę i wróciłam na tor, walcząc do końca. Ten debiut w światowej klasie kierowców przyniósł nie tylko cenne doświadczenie, ale także dwa trofea w kategorii kobiet.

- Zajęłam 2. miejsce w pierwszym wyścigu i 1. miejsce w drugim wyścigu. Niestety, pomimo postępów na torze i ukończenia obu rywalizacji, dojeżdżając każdorazowo do mety, nie było mi dane powalczyć w finale.

- Dziękuję kibicom, że byli ze mną na każdym etapie tej podróży. To dopiero początek — jestem przekonana, że razem z moim zespołem Maffi Racing, przy wsparciu mojego sponsora KGHM Polska Miedź S.A. jeszcze nie raz pokażemy, na co mnie stać

Kean Nakamura-Berta zdominował rywalizację, kompletując hat tricka i zdobywając komplet 75 punktów. Jedno zwycięstwo przypadło także Sebastianowi Wheldonowi - łącznie odbyły się cztery wyścigi, lecz kierowcy zostali dopuszczeni do udziału w trzech.

Na drugim stopniu podium dwukrotnie stanął Maksimilian Popov, a Salim Hanna i Sebastian Wheldon stanęli po jednym razie. W pierwszym wyścigu na najniższym stopniu podium uplasował się Gabriel Gomez, w drugim i trzecim Emanuele Olivieri, a w czwartym Hanna.

Po pierwszej rundzie Polacy zajmują 21. i 41. miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 11. i 19. w gronie debiutantów. Kolejna runda odbędzie się za dwa tygodnie na Vallelunga Circuit.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Kolejne zwycięstwo Przyrowskiego
Następny artykuł Orzechowski zadowolony z debiutu

Więcej o Maciej Klaja

Najnowsze wiadomości