Bez większych obrażeń

Theo Pourchaire oraz Enzo Fittipaldi, którzy ulegli groźnie wyglądającemu wypadkowi na starcie trzeciego wyścigu F2 w Arabii Saudyjskiej nie doznali poważnych obrażeń, a ich stan zdrowia nie zagraża życiu.

Bez większych obrażeń

Enzo Fittipaldi na starcie trzeciego wyścigu Formuły 2 na torze w Dżuddzie, uderzył w tył bolidu Thea Pourchaire, który nie mógł ruszyć ze swojego pola startowego. W miejscu wypadku bardzo szybko pojawiły się karetki pogotowia, a władze wyścigu przez bardzo długi czas nie podawali informacji na temat stanu zdrowia zawodników.

Teraz wiadomo, że kierowcy byli przytomni, kiedy byli wyciągani z wraków przez ekipy medyczne. Poruchaire i Fittipaldi zostali przewiezieni do szpitala King Fahad Armed Forces, gdzie przeszli rutynowe badania. Francuzowi nic poważnego się nie stało, o czym poinformował na swoich social mediach.

- Hej wszystkim! Chciałem tylko powiedzieć wszystkim, że wszystko ze mną w porządku. Na razie nie wiem, czy to już koniec sezonu dla mnie, ale najważniejsze, że żyję. Enzo niestety jest kontuzjowany, życzę mu powrotu do zdrowia - napisał reprezentant Art GP.

Jak potwierdza brat Enzo, Pietro Fittipaldi młody zawodnik ma się dobrze, a z wypadku wyszedł tylko ze złamaną prawą piętą.

- Cześć wszystkim! Dziękuję za wszystkie wiadomości. Enzo czuje się lepiej i odpoczywa. Ma złamaną prawą piętę. Na szczęście sytuacja wygląda lepiej niż się tego wszyscy spodziewaliśmy. Dziękuję FIA, zespołowi i całemu personelowi medycznemu na torze w Arabii Saudyjskiej - zakomunikował Pietro Fittipaldi.

Prawdopodobnie Brazylijczyka nie zobaczymy już podczas weekendu w Abu Dhabi.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Dramatyczny wyścig łupem Piastriego
Poprzedni artykuł

Dramatyczny wyścig łupem Piastriego

Następny artykuł

Powrót na pożegnanie z Formułą 2

Powrót na pożegnanie z Formułą 2
Załaduj komentarze