Formuła 1
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
FP1 za
50 dni
WRC
12 mar
-
15 mar
Wydarzenie zakończone
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
62 dni
RSMP
17 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
28 dni
W
Rajd Nadwiślański
08 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
49 dni
MPRC
W
Słomczyn
24 kwi
-
26 kwi
Kolejne wydarzenie za
35 dni
W
Poznań
29 maj
-
31 maj
Kolejne wydarzenie za
70 dni
Zobacz pełną wersję:

Correa ma żal do FIA

akcje
komentarze
Correa ma żal do FIA
Autor:
, Featured writer
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
29 sty 2020, 15:59

Juan Manuel Correa oskarżył Międzynarodową Federację Samochodową o brak opieki po poważnym wypadku, do którego doszło podczas wyścigu Formuły 2 w belgijskim Spa.

Pięć miesięcy po zdarzeniach w Spa Correa z trudem odzyskuje zdrowie i podnosi zarzuty wobec FIA.

- Następnego dnia po wypadku wszyscy pojechali do Monzy - powiedział Correa w rozmowie z telewizją n-tv. - Ja zostałem w szpitalu i prawie umarłem po czterech dniach. Nie było nikogo z FIA.

U pochodzącego z Ekwadoru kierowcy początkowo zdiagnozowano poważne obrażenia prawej nogi i mniej dotkliwy uraz kręgosłupa. Jednak po kilku dniach w wyniku wysokich przeciążeń, jakie działały w chwili kraksy, u zawodnika rozwinęła się zagrażająca życiu ostra niewydolność oddechowa.

Correa uważa, że na tym etapie pomocne okazały się wskazówki lekarzy związanych z FIA. Ci ze szpitala w Liege nie wiedzieli zbyt wiele o konsekwencjach tak zwanego „syndromu dużej prędkości”.

- Lekarze w Belgii nie wiedzieli co to jest, ponieważ nigdy nie widzieli nikogo, kto przeżyłby tak duże uderzenie.

Po przenosinach do Londynu Correa przeszedł kilka długich i skomplikowanych operacji, a obecnie bierze udział w programie rehabilitacyjnym w Stanach Zjednoczonych. Jego prawa noga nadal umieszczona jest w stabilizatorze, który ma wspomóc zrost uszkodzonych kości.

Chociaż rehabilitacja potrwa jeszcze wiele miesięcy i nie jest pewne czy noga będzie w pełni sprawna, Correa jest przekonany, że pewnego dnia będzie mógł się ścigać.

- Nawet jeśli powrót zajmie dwa lata - wrócę. Jestem tego pewien.

W drodze do odzyskania zdrowia wspierają kierowcę nie tylko kibice, ale również rodzina tragicznie zmarłego w tym samym wypadku Anthoine'a Huberta.

- Kilka tygodni po śmierci własnego syna wysłali mi wiadomości do szpitala, życząc powodzenia przed operacjami. Pod względem psychicznym taka pomoc była mi bardzo potrzebna - zakończył Juan Manuel Correa.

Następny artykuł
Lundgaard z ART powalczy w Formule 2

Poprzedni artykuł

Lundgaard z ART powalczy w Formule 2

Następny artykuł

Końcowy raport z wypadku Huberta

Końcowy raport z wypadku Huberta
Załaduj komentarze