Mówią po Barcelonie

akcje
komentarze
Mówią po Barcelonie
2 kwi 2017, 19:21

MARTIN KACZMARSKI: - W sobotę warunki w niczym nie przypominały Hiszpanii.

Kilka razy wręcz się zastanawiałem, czy na pewno jesteśmy w tym kraju. Na torze zrobiła się mocna loteria, bardziej się ślizgaliśmy niż jeździliśmy, ale udało mi się nie popełnić większych błędów i dzień zakończyłem jako siódmy kierowca. Muszę bardzo pochwalić inżynierów i mechaników, którzy przez zimę niesamowicie rozwinęli naszą Fiestę. Dzisiaj rano trochę poobijałem samochód, rywalizacja była ostra, ale to stały element rallycrossu i część zabawy. Wszystko udało się naprawić i zrealizowaliśmy plan minimum, czyli awansowałem do półfinału, który po zderzeniu z przeciwnikiem w większości przejechałem bez wspomagania. Na finał jeszcze trochę zabrakło, ale to dopiero początek sezonu. Dziesiąte miejsce w generalce po pierwszych zawodach wśród takich rywali i tak bardzo cieszy i dobrze rokuje na resztę ścigania w tym roku.

Następny artykuł
Dwójka z DTM

Poprzedni artykuł

Dwójka z DTM

Następny artykuł

Frustrujący początek dla Loeba

Frustrujący początek dla Loeba
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie World RX
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości