Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Rain in the paddock

Deszczowe testy Gładysza

Testy Formuły 3 przeniosły się ze słonecznej Hiszpanii do deszczowych Włoch.

Juniorzy zostali dziś rano przywitani na Imoli przez kapryśną pogodę. Początkowo opady deszczu były na tyle intensywne, że większość kierowców pozostawała w garażu, szczególnie, że dla większości z nich była to pierwsza styczność z mokrą nawierzchnią w nowych bolidach.

Wraz z upływem czasu tor coraz bardziej przesychał, a pod koniec dnia najszybsi zawodnicy uzyskali czasy nieznacznie wolniejsze od tych, które podczas tegorocznej rundy zanotowali najszybsi kierowcy w kwalifikacjach F3.

Maciej Gładysz zarówno podczas porannej, jak i popołudniowej odsłony testów uplasował się na 19. pozycji. W pierwszej sesji tabelę otworzył Ugo Ugochukwu, a w drugiej doświadczony Brad Benavides, w przeszłości ścigający się w Formule 2.

– To był ogólnie dobry dzień – powiedział amerykański kierowca. – Rano mieliśmy trochę jazdy na mokrym torze, a wieczorem nawierzchnia zaczęła wysychać, więc cała stawka wyjechała na slickach.

– Szkoda tylko, że rano nie mogliśmy pojeździć trochę więcej w deszczu, zwłaszcza ja, bo inni nie chcieli wyjeżdżać. Ale ogólnie to był pozytywny dzień. Zakończyłem go z najlepszym czasem, więc zobaczymy, co przyniesie jutro.

– I tu właśnie jest ten słodko-gorzki aspekt. Nie masz kryształowej kuli, żeby wiedzieć, ile dokładnie spadnie deszczu i jak dużo można pojeździć na oponach deszczowych.

– Ludzie zwykle wolą być ostrożni, ponieważ nigdy nie wiadomo, co przyniesie następny dzień. Jeśli jutro będzie mocniej padać i zużyjemy wszystkie deszczówki, nie będziemy mogli przejechać właściwego dystansu w takich warunkach.

– Mam więc nadzieję, że trochę jeszcze popada, żebyśmy mogli wykorzystać wszystkie opony deszczowe. Chciałbym więcej pojeździć w mokrych warunkach, bo właśnie tego w tym roku trochę nam brakowało – nie mieliśmy zbyt wielu sesji w deszczu.

– Ostatecznie po to są testy, żeby sprawdzić różne elementy, a ja, jak już wspominałem, skupiałem się bardziej na długich przejazdach, żeby poprawić tempo w wyścigu. Podsumowując, jak dotąd to były produktywne dni.

– Zdecydowanie chciałbym więcej jazdy po mokrym, a potem, żeby tor wysechł. Chciałbym mieć najlepsze czasu w obu warunkach, ale wiadomo, że to niemożliwe. Na pewno jednak zamierzam cieszyć się ostatnim dniem jazdy tym autem w tym roku.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Gładysz nie patrzy na wyniki
Następny artykuł Prawie 2000 kilometrów Gładysza

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry